3,49 €
„Co (prze)widziała Antonina” Marty Pastewki to thriller psychologiczny.Policjant Piotr Malczewski jest świadkiem morderstwa młodego mężczyzny. Kiedy Piotr składa wizytę rodzinie zamordowanego, poznaje 14-letnią Antoninę, dziewczynkę, która potrafi czytać w ludzkich myślach. Wyznaje mężczyźnie, że śmierć jej brata jest częścią pewnego skomplikowanego planu. Antonina nie mogła zapobiec temu co się musiało zdarzyć. Była bezradnym świadkiem tragedii rozgrywającej się w jej rodzinie. Policjant postanawia rozwiązać zagadkę morderstwa, a ona obiecuje mu w tym pomóc. Kluczem do jej odszyfrowania okazuje się powrót Malczewskiego do jego własnych wspomnień z okresu dzieciństwa i młodości.Książka składa się z trzech części. Kiedy czytelnik zaczyna nabierać pewności, że podąża za pewną logiką wydarzeń, w kolejnej części książki napotyka niejako na zaprzeczenie tej logicznej układanki. Trudno oderwać się od lektury. Trzyma ona czytelnika aż do ostatniej strony.
Das E-Book können Sie in Legimi-Apps oder einer beliebigen App lesen, die das folgende Format unterstützen:
Veröffentlichungsjahr: 2017
Marta Pastewka „Co (prze)widziała Antonina”
Copyright © by Wydawnictwo Psychoskok Sp. z o.o. 2015 Copyright © by Marta Pastewka, 2015
Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część niniejszej publikacji nie może być reprodukowana, powielana i udostępniana w jakiejkolwiek formie bez pisemnej zgody wydawcy.
Skład: Piotr Górski
Projekt okładki: Weronika Biront
Korekta: Krzysztof Bernaś
ISBN: 978-83-7900-486-7
Wydawnictwo Psychoskok sp. z o.o.
ul. Spółdzielców 3, pok. 325, 62-500 Konin
tel. (63) 242 02 02, kom. 695-943-706
wydawnictwo.psychoskok.pl e-mail:
Powoli podszedł do okna, za którym było widać bladoróżowe niebo. Spojrzał wdół. Zza rogu ulicy wychyliła się właśnie jakaś postać. Nie widział jej wyraźnie, zdążył dostrzec tylko, że była ubrana na czarno. Przed nią na ławce siedziała para wpatrzona wzachodzące słońce.
Nagle tajemnicza postać sięgnęła po broń. Policjant wtej samej chwili wyskoczył zmieszkania, tak jak stał, zbiegł, awłaściwie sfrunął na dół iwypadł na ulicę. Ale było już za późno. Na chodniku leżał mężczyzna zzalaną krwią głową, amłoda dziewczyna pochylała się nad nim ikrzyczała wniebogłosy. Po mordercy nie było śladu.
Starszy aspirant Piotr Malczewski przez chwilę stał bez ruchu izastanawiał się, co zrobić.
Był wysokim iszczupłym mężczyzną. Miał płomienne rude włosy, bardzo ciemne oczy ijasną cerę. Był bardzo pewny siebie, lubił przygody iadrenalinę, ale mimo to wswoich policyjnych działaniach zawsze pozostawał sumienny, anawet pedantyczny. Znany był ze swej stanowczości iumiejętności podejmowania szybkich decyzji; pracował wpolicji już od dwudziestu lat iniewiele mogło go zaskoczyć. Ajuż na pewno nie to, co właśnie zobaczył.
