5,49 €
Sport żużlowy, jak każdy sport motorowy, naraża zawodników na niebezpieczeństwo w razie upadków czy zderzeń. W przypadku tej dyscypliny jest to szczególnie częste, ze względu na bliski kontakt zawodników. Sönke Petersen, żużlowiec, przed którym drzwi do kariery stały otworem, uległ poważnemu wypadkowi na torze. Kiedyś lawirował na granicy życia i śmierci – dziś balansuje na krawędzi mocy i niemocy… Niepełnosprawność – słowo, określenie, z którym musiał się oswoić i zaakceptować. Sportowiec nie chce mieć łatwiej w życiu, pragnie jedynie, żeby ludzie patrzyli na niego normalnie – bez politowania. Bohater pochyla się nad problemem kalectwa. Chce walczyć o szacunek, chce naprawić postrzeganie osoby niepełnosprawnej, zbudować podjazd tolerancji, zburzyć mur współczucia. Mężczyzna pomimo wypadku nie stracił chęci do życia i pogody ducha. Sport nadal jest jego pasją i sposobem na życie. Jedyną obietnicą, jaką daje sport, to odkrywanie swoich możliwości i Sönke właśnie je znajduje…“Nigdy nie zwątpiłem w moją podróż po sprawność. Wiem, że przeznaczenie odebrało mi zdrowie i wierzę, że gdzieś tam w gwiazdach, zapisany jest dzień, kiedy wstanę. Nie wiem jak długo będę na to czekał, ale się doczekam. Nie wiem, czy po śmierci ludzie mają nogi, czy też nie, ale nawet jeśli tam miałbym biegać, to ja sobie poczekam. Oczywiście wolałbym stąpać tu po ziemi” - Sönke Petersen.
Das E-Book können Sie in Legimi-Apps oder einer beliebigen App lesen, die das folgende Format unterstützen:
Veröffentlichungsjahr: 2018
Angelika Nowak „Balans”
Copyright © by Angelika Nowak, 2018
Copyright © by Wydawnictwo Psychoskok Sp. z o.o. 2018
Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część niniejszej publikacji nie
może być reprodukowana, powielana i udostępniana w
jakiejkolwiek formie bez pisemnej zgody wydawcy.
Redaktor prowadząca: Wioletta Tomaszewska
Korekta: Marlena Rumak, Emilia Ceglarek
Projekt okładki: Dariusz Adamczyk
Skład: Jacek Antoniewski
Zdjęcia: archiwum Sönke Petersena, Angelika Nowak,
Sandra Rejzner, Joerg Gaedtke
Skład epub i mobi: Kamil Skitek
ISBN: 978-83-7900-645-8
Wydawnictwo Psychoskok Sp. z o.o.
ul. Spółdzielców 3, pok. 325, 62-510 Konin
tel. (63) 242 02 02, kom. 695-943-706
http://www.psychoskok.pl/http://wydawnictwo.psychoskok.pl/ e-mail:[email protected]
Gdyby dziesięć lat temu ktoś powiedział mi, że skuszę się na napisanie książki i to o tematyce trudnej, jaką jest życie, to śmiało zaproponowałabym rozpęd i strzelenie sobie barana . Przecież od pisania są wielcy pisarze, a nie osoba z komunistycznej deski na osiedlu . Dorastając, zauważyłam, że faktycznie tendencja się zmieniła, a książki piszą nawet osoby znane z tego, że są znane . Wtedy pomyślałam sobie, że będzie mi trudno wydać tę książkę, bo przecież nazywam się Nowak, a to zdecydowanie nie pomoże . Nie mam nazwiska, interesującej twarzy i nie jestem celebrytką . Ostatnim etapem, wieńczącym moje wycieczki po szukaniu powodu do niewydania tej książki, był przystanek końcowy – uwierz w siebie! Przy moim sarkastycznym, dziedziczonym poczuciu humoru, miałam prawo bać się jeszcze bardziej, że pisanie o człowieku na wózku inwalidzkim, może zakończyć się obrazą majestatu.
W szkole zawsze byłam tą, która niepytana się nie odzywała, a zapytana nie odzywała się również, ponieważ bała się kompromitacji, udzielając błędnej odpowiedzi . Wtedy to na mojej drodze pojawiło się wiele osób, które w pewnym momencie uwierzyły we mnie bardziej, niż ja sama w siebie.
Początkowy pomysł na książkę był zupełnie inny, nie zdradzę jaki, bo może uda się go zrealizować z pomysłodawcą . Z czasem jednak, kiedy poznałam historię Sönke Petersena, pomyślałam sobie, że ten człowiek zasługuje nie tylko na jeden rozdział.
Kiedy ja w moim życiu przeżywałam kryzys, Sönke – możliwie, że nieświadomie – pokazał mi, że życie trzeba szanować i przeciwstawić się wszelkim trudnościom . Zwłaszcza tym, które spadają na nas jak grom z jasnego nieba . Jego mądrość i piękno jego otoczenia, poprowadziły mnie po każdej białej kartce i pozwoliły zamalować je kolorową treścią . Wypadek, któremu uległ Niemiec podczas zawodów sportu żużlowego, stał się końcem i nowym początkiem jego drogi, miał też wpływ na zmiany w samym czarnym sporcie.
Jeśli zapyta mnie ktoś, czy to książka o sportowcu czy o psychologii, a może o samodestrukcji i reaktywacji, to ja odpowiem śmiało, że dla każdego niech będzie o takiej tematyce, jakie wnioski pozwoli mu wynieść jej treść . Ja wiem, że dla mnie jej zawartość okazała się terapią, pokazała mi, jak łatwo jest zrobić generalny remont na strychu . Sönke przeszedł długą drogę i nadal nią kroczy, jednocześnie nie tracąc wiary . Jeśli stał się inspiracją dla mnie, może stać się inspiracją dla każdego z was…
Jeśli szukasz książki o tematyce żużlowej, o statystykach, regulaminach i przepisach, to tutaj tego nie znajdziesz . Jeśli ci to nie przeszkadza i chcesz zagłębić się w trud, walkę i zobaczyć to, czego nie widać na żużlowym stadionie, to śmiało zostań i przysiądź do lektury .
Kiedy po dobrym występie jesteś na ustach kibiców, oklaskują cię . Po zdobyciu kolejnych istotnych punktów meczowych, czujesz się doceniony i z niezwykłą dozą euforii przemieszczasz się, będąc w świetle reflektorów . Kiedy jesteś na początku swojej drogi sportowej, wierzysz w to, że zdobędziesz cały świat, że któregoś dnia gromkie brawa będą słyszalne z oddali, a ich echo będzie niosło się przez resztę życia . Wtedy przeznaczenie weryfikuje twoje plany, pokazuje, że przewrotność losu zabierze ci wszystko, o co tak walczyłeś .
Historia Sönke i każda historia zawarta w tej książce przenosi nas do świata zza kurtyny, kiedy trwa przygotowanie do walki, ale także kiedy cierpi się po porażkach . Ja przeszłam nie tylko na drugą stronę kurtyny, ale otworzyłam wrota do Sönke myśli, uczuć, bólu, radości, do tego, co tak naprawdę czuje człowiek, który każdego ranka mógłby zadawać pytanie: dlaczego właśnie mnie się to przytrafiło?
Pochylenie się nad problematyką niepełnosprawności nie mieści się jedynie w sferze architektonicznej . To problem postrzegania drugiej osoby, naturalności, którą Sönke tak bardzo chce poczuć na własnej skórze . Coraz częściej słyszy się, że osoby na wózkach walczą o udogodnienia, podjazdy, windy . Sönke natomiast chce walczyć o szacunek, o nietraktowanie go
po macoszemu . Chce naprawić postrzeganie osoby niepełnosprawnej, zbudować podjazd tolerancji i zburzyć mur współczucia .
Meritum okazuje się odnalezienie balansu . Po wypadku Sönke próbuje odnaleźć go we własnym życiu . W trakcie rehabilitacji szuka balansu w ciele . Balansuje pomiędzy radością jeżdżenia na motocyklu żużlowym a smutkiem, jaki dostał w postaci wózka inwalidzkiego . Niegdyś balansował na granicy życia i śmierci, teraz balansuje na granicy mocy i niemocy, odnajdując siebie pomiędzy szczęściem i nieszczęściem . Utrzymanie życiowej równowagi ma inną granicę u każdego z nas . Często chwiejemy się, stąpając po cienkiej linii nad przepaścią, przesuwając granicę zdrowego rozsądku . Treść, jaką niosą słowa Sönke, jego bliskich i przyjaciół, w zestawieniu z moim postrzeganiem świata, pokazuje, że przez życie należy kroczyć odważnie, bez kompleksów i z zachowaniem balansu świadomości .
Podziękowania ślę w kierunku Sönke, który zaufał mi i pozwolił przenieść treść jego życia w treść książki . Dziękuję wszystkim tym, którzy przyczynili się do jej powstania . Gdyby nie wy, nie byłoby tej książki i mnie w postaci jej autorki . Dziękuję każdemu, kto dołożył cegiełkę do powstania całości, wy wiecie, o kim mówię! Bóg zapłać .
A Tobie, czytelniku, życzę, abyś odnalazł BALANS!
Angelika Nowak
A – SZANUJ KAŻDY ODDECH
S – DZIEŃ, KTÓRY UDOWODNIŁ MI, ŻE JESTEM TYLKO MAŁĄ CZĘŚCIĄ ŚWIATA
Rok 2009, półfinał Mistrzostw Świata Juniorów na żużlu wAbensbergu. Dzień, wydawać by się mogło, jak każdy inny. Widownia zbierająca się wokół toru. Oczekiwanie na piękne, pełne emocji wyścigi, dające powód do gromkich owacji. Zawodnicy zjeżdżający się do parku maszyn. Piękny pogodny dzień niezwiastujący nic, poza świetnym widowiskiem. Taką ciszą delektować można się tylko przed wielkim wydarzeniem. Później nastaje już tylko szum tłumu.
Niemiecki team wskładzie: Kevin Woelbert, Max Dilger, Frank Facher, Erik Pudel iSönke Petersen zajmuje drugą pozycję wzawodach. Do finału awansowała Szwecja.
Jednak zacznijmy od podstaw. Speedway, dyscyplina wPolsce nazywana sportem żużlowym, zawierająca się wtajemniczej liczbie cztery. Czterech zawodników wspecyficznych kolorach kasków (czerwony, żółty, niebieski ibiały) ustawia się przed taśmą wyznaczającą linię startu. Jej porywisty iszybki ruch wgórę sygnalizuje moment wyruszenia zawodnika do boju. Popis refleksu decyduje owejściu wpierwszy łuk. Zawodnicy tak precyzyjni wswoich startach, że zczasem wyrobili nawyk patrzenia na zamek zwalniający taśmę startową. Owygranej biegu decyduje, kto pierwszy pokona cztery okrążenia owalu, zwanego torem żużlowym. Wzawodach drużynowych, aby odnieść sukces, poszczególny zawodnik musi indywidualnie okazać się najlepszy wkażdym ze swoich biegów. Czwórka jeźdźców rywalizuje przy prędkościach dochodzących do 100 km/h. Szaleństwo – powiedziałby niejeden śmiertelnik, kochający zapach spalanego oleju. Kibic delektuje się niesamowitym rykiem silników oraz obrazkiem szaleńczych sportowców, jadących niebezpiecznie blisko siebie. Ci sportowi bohaterowie, mimo wiedzy oczyhającym ryzyku, dla poczucia szczęścia, które daje skok adrenaliny, ruszają do rywalizacji. Tak płyną na swoich rumakach, pokonując wiraże ślizgiem kontrolowanym. Prosta startowa iprzeciwległa to narzędzia do nabrania odpowiedniej prędkości. Cóż, tu nie można wcisnąć hamulca, ani ręcznego, ani nożnego. Jedyny moment na wyhamowanie maszyny, to spowolnienie jej za pomocą redukcji mocy silnika. Manetką gazu manipulują jak nikt inny, to może dlatego ich dłonie zimą są skostniałe, apalce zawsze sine. Sport ten jednak niesie za sobą większe ryzyko niż niedokrwienie palców kończyn górnych. Sport żużlowy to świat zrozumiały dla kochających dwa kółka, to świat zrozumiały dla miłośników prędkości, to świat na granicy pasji, życia iekstremalnych doznań. To świat zamknięty, który zrozumie tylko ten, kto stanie się jednym znich.
