Głosy Światła - Aldivan Teixeira Torres - E-Book

Głosy Światła E-Book

aldivan teixeira torres

0,0
6,99 €

oder
-100%
Sammeln Sie Punkte in unserem Gutscheinprogramm und kaufen Sie E-Books und Hörbücher mit bis zu 100% Rabatt.

Mehr erfahren.
Beschreibung

Głosy Światła podąża za duchową podróżą, która łączy wieki — zaczynając we współczesnym Pernambuco, a sięgając aż do starożytnej Kartaginy w roku 465. Poprzez momenty sprawiedliwości, miłosierdzia, dobroczynności, tolerancji, cierpliwości i wiary, narracja ukazuje przebudzenie duszy przeznaczonej do służby. W przeszłości młody poszukiwacz dorasta w murach klasztoru, ucząc się dyscypliny, wytrwałości i pokory poprzez próby, podróże, wygnanie i odpowiedzialność — ostatecznie wznosząc się do roli biskupa Ruspe. W teraźniejszości te echa starożytnej mądrości prowadzą do nowej decyzji, nowej misji i odnowionego zaangażowania w wewnętrzną przemianę. Splatając dwie linie czasowe, opowieść ukazuje, jak światło duchowego celu trwa przez kolejne wcielenia, kształtując przeznaczenia i rozświetlając drogę ku współczuciu, obowiązkowi i transcendencji.

Das E-Book können Sie in Legimi-Apps oder einer beliebigen App lesen, die das folgende Format unterstützen:

EPUB

Veröffentlichungsjahr: 2026

Bewertungen
0,0
0
0
0
0
0
Mehr Informationen
Mehr Informationen
Legimi prüft nicht, ob Rezensionen von Nutzern stammen, die den betreffenden Titel tatsächlich gekauft oder gelesen/gehört haben. Wir entfernen aber gefälschte Rezensionen.



Głosy Światła

Aldivan Torres

Głosy Światła

____________________________

Autor: Aldivan Torres

©2018-Aldivan Torres

Wszelkie prawa zastrzeżone

________________________________________________________________________

Niniejsza książka, w tym wszystkie jej części, jest chroniona prawem autorskim i nie może być powielana bez zgody autora, odsprzedawana ani przekazywana.

___________________________________________________

Krótka biografia: Aldivan Torres, Widzący, jest uznanym pisarzem w kilku gatunkach.  Do tej pory tytuły ukazały się w dziewięciu językach.  Od najmłodszych lat był miłośnikiem sztuki pisania, a karierę zawodową ugruntował w drugiej połowie 2013 roku.  Ma nadzieję, że swoimi pismami przyczyni się do rozwoju kultury brazylijskiej, rozbudzając przyjemność czytania u tych, którzy jeszcze nie mają tego nawyku.  Jej misją jest zdobycie serc każdego z czytelników.  Oprócz literatury jego główne gusta to muzyka, podróże, przyjaciele, rodzina i przyjemność życia.  "Dla literatury, równości, braterstwa, sprawiedliwości, godności i honoru istoty ludzkiej" to jej motto.

 

 

"Dedykacja i podziękowania"

 

Tę pierwszą pracę z tej nowej serii dedykuję wszystkim czytelnikom wielbicielom mojej twórczości, wszystkim przyjaciołom, kolegom z pracy, znajomym, sąsiadom, a w szczególności mojej rodzinie. W każdym razie do wszystkich, którzy mnie wspierają.

Pragnę, aby dzięki temu i innym opracowaniom ukazywały się rozmaite manifestacje Boga na ziemi poprzez Jego drogie dzieci, które już zostały uznane za swoje zasługi, a przez nie wzrastała świadomość społeczna w ogóle konfrontując się z odpowiednimi tematami, które uważam za ważne.

Dlatego szczególne podziękowania kieruję do wszystkich, którzy zechcieli ją cierpliwie przeczytać.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Wprowadzenie

 

 

Głosy Światła to pierwsza książka z serii Dzieci światła, której głównym tematem jest religia i relacje między ludźmi. Ma na celu informowanie, refleksję, kwestionowanie wartości i stawianie nas w obliczu faktów historycznych.

Zapraszam czytelnika do zanurzenia się w tę przygodę pełną rozrywki, tajemnic i informacji, które z pewnością przyczynią się do nowej wizji życia i przyszłości. Z moimi komplementami, bądźcie moimi gośćmi, mocno przytulcie i życzę biegłej lektury.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Streszczenie

 

Głosy Światła

Głosy Światła

Wprowadzenie

Pernambuco, 30 października 2014 r.

Decyzja

Sprawiedliwość

Miłosierdzie

Dobroczynność

Tolerancja

Cierpliwość

Wiara

Kartagina - Obecna Tunezja - rok 465

Dzieciństwo

Klasztor

Nowe postawy

Powrót do klasztoru

Tydzień później

Pierwsza lekcja

Praca

Przykład wytrwałości

Okres sześciu lat

Wymuszone podróże

Zatrzymaj się w Syrakuzach

Powrót do domu

Decyzja II

W domu

Tydzień

Jakiś czas później

Misja

Nominacja

Wycieczka do Rzymu

Spacery po Rzymie

Powrót

Tales, nowy biskup Ruspe

Wygnaniec

Przejście

List do króla

Reperkusja

Trzy miesiące później

Sekwencja pracy

W Kartaginie

Wrócić

Dziesięć lat później

Nowa pozycja

W Ruspie

Finał

Koniec pierwszej misji

Konkluzja

 

 

 

Pernambuco, 30 października 2014 r.

 

 

Po nieprzespanej nocy wypełnionej niepokojem, kryzysami i problemami do rozwiązania, syn Boży w końcu się obudził. Jak zwykle wstaje, przeciąga się, bierze ręcznik, mydło i szampon i regularnymi krokami idzie do łazienki. Przekracza drzwi sypialni, dostaje się do salonu przez korytarz, idzie do kuchni, znajduje jego rodzinę i chwyta wiadro wody, które pomogła mu przygotować jego siostra, dziękuje jej za to i w końcu wchodzi do małego pokoju swojego skromnego domu. Docierając tam, rozbiera się, zaczyna się pienić, wylewa trochę wody, pociera i stara się pozostać czystym i czystym na kolejny dzień harówki.

Podczas kąpieli w jego głowie pojawia się wiele pomysłów na ogólne problemy twojego życia, w tym twoją karierę pisarską. W tym momencie wszystko sprowadzało się do wielkiej nadziei, której działanie ma przynieść efekty w przyszłości na wszystkich polach. Właśnie w to wierzył.

Dzięki sekwencji płukania wszystko toczy się w jego umyśle niezwykle szybko jak w filmie: zazdrość ze strony innych, ludzkie ambicje, trudności w relacjach i uporczywa siła rodziny przeciwko jego marzeniom. Cała ta ilość była ciężkim ciężarem, który musiał dźwigać.

Ale nawet w obliczu tylu trudności nic i nikt nie był w stanie zmusić go do poddania się. Było to dla niego odpowiednie i mając to na uwadze, szybko kończy kąpiel czekając na lepsze dni. Ubrania z ręcznikiem, wychodzi z łazienki, przechodząc przez te same miejsca wcześniej, aby dostać się do swojego pokoju.

W jego twierdzy załóż nowe ubrania i buty, czesz włosy, spryskaj się perfumami i szybko spakuj torbę. Szykując się, wychodzi z pokoju niosąc torbę, dociera do salonu, ostrzega, że wychodzi, przechodzi przez przeszkodę i w końcu wchodzi na drogę, która zaprowadziłaby go na bezczasową ulicę.

Z podjazdu dostaje dostęp do ulicy i w kilka kroków dalej spotyka się z kolegami, którzy przeszli tę samą drogę co on. Każdy z nich walczył o swoje cele i był wzorem do naśladowania w społeczności.

W towarzystwie tego samego syn Boży idzie wzdłuż centrum miasta i dostaje dostęp do drogi. Byłoby około stu pięćdziesięciu metrów, aby dotrzeć do krawędzi ruchliwej autostrady BR 232.

Ta mała ścieżka odbywa się bez większych niespodzianek, a pełna interakcja między przyjaciółmi staje się mniej monotonną rutyną. Teraz pozostało im tylko czekać na furgonetkę, która miała ich wpuścić do pracy.

Nie czekają zbyt długo. Po piętnastu minutach i furgonetka mija, wszyscy wsiadają do szarej furgonetki i kiedy już się zakwaterują, podróż jest kontynuowana. Cieszą się trasą o długości 18,5 km, aby kontynuować rozmowę z innymi pasażerami i kierowcą, który już teraz uważał się za swoich przyjaciół ze względu na codzienne życie. Wszystko było wyjątkowo dobre.

Ponieważ furgonetka jechała z dużą prędkością, nie zajęło to więcej niż piętnaście minut i wjechało w bramy miasta, słodkiego miasta Arcoverde. Przejeżdżają przez dzielnicę Boa Vista, docierają do centrum, a pasażerowie powoli rozsiadają się na swoich przystankach. Przychodzi kolej na Syna Bożego. Dziękuje wszystkim za uwagę, żegna się, przechodzi przez ulicę, a potem wchodzi do pracy, którą tak bardzo kochał.

Wita się ze strażnikami, przechodzi przez elektroniczną bramę, przez korytarz, przechodzi przez kolejne drzwi, wita się z kolegami, którzy są już obecni i siedzi w swoim okienku. Otwiera plecak, zabiera narzędzia pracy, w tym pieczątki, ekstraktor do klipsów, zszywacz, kalkulator i dziurkacz, a także butelkę z wodą i szklankę. Weź łyk cennego płynu i idź do łazienki, która musi pokonać jeszcze dwoje drzwi. Po przybyciu na miejsce załatwia swoje potrzeby fizjologiczne, myje ręce i twarz, wyciera i w końcu wychodzi stamtąd. Pokonuje te same przeszkody i wraca do swojego licznika. Teraz był gotowy do rozpoczęcia pracy w obsłudze klienta, która trwała łącznie sześć godzin.

Rozpoczyna się od obecności i między usługami dnia zawiera aktualizacje danych, wytyczne, wpisy w postępowaniach administracyjnych. Wszystko było bardzo dynamiczne i wymagało dużej odpowiedzialności ze strony serwerów. Dokładnie o 9 rano syn Boży jest głodny i wtedy promuje swój pierwszy postój techniczny. Ponownie otwiera plecak, zabiera lunch i jedzie do spiżarni. Były dwie przeszkody do pokonania i dotarcie do pokoju, Syn Boży upewnia się, że umyjesz ręce, zjesz obiad i usiądziesz na małym stoliku w pokoju. Otoczenie nadal składa się z blatu kuchennego, podwójnej szafy, lodówki, kuchenki mikrofalowej i kuchenki. Pierwszą rzeczą, jaką zrobiło dziecko Boże, było podanie sobie herbaty i rozpoczęcie jedzenia swojej przekąski (chleba z jajkami i serem). Zajmuje to tylko dziesięć minut, ponownie umyj ręce i głowy z powrotem do twojego blatu, ponieważ miał obowiązek i nie chciał nikogo zostawiać czekającego.

Po dotarciu na jego posterunek wznowi jego połączenia na cztery długie godziny. Ponieważ był to zwykły dzień, mogli oni zakończyć sesje na czas, a następnie około godziny 13 syn Boży osiągnął swój punkt wyjścia, delikatnie pożegnał się ze swoimi kolegami i wyszedł z tego samego lokalnego wejścia.

Mając dostęp do ulic, w szybkim tempie, skręć teraz w punkt postoju furgonetki, aby jak najszybciej dotrzeć do domu, ponieważ miał pracę do wykonania. W ten sposób przejdź przez aleję Buíque, skręć w prawo, podążaj główną aleją aż do skrzyżowania, najniebezpieczniejszego miejsca w mieście.

Po dotarciu do zakrętu znak jest zamknięty dla pieszych. Zatrzymuje się na chwilę i obserwuje ruch, a gdy słabnie, postanawia przejść, ponieważ jego zdaniem nie ma niebezpieczeństwa.

Jednak, kiedy dotarł do połowy skrzyżowania, ukryta ciężarówka skręca w jego stronę i wydaje się nieokiełznana. Syn Boży nie reaguje na niebezpieczeństwo, rozległ się krzyk, ktoś go chwyta, a ciężarówka przejeżdża zbyt blisko. Uderzenie po upadku sprawia, że przez dobry czas traci przytomność.

Po przebudzeniu jest wspierany przez młodego, różowego mężczyznę i wielu ciekawskich ludzi. Nie rozumiejąc dokładnie, co się naprawdę dzieje, spotyka młodego mężczyznę.

"Co się stało i kim jesteś?

"Nazywam się Emanuel Melkin Escapuleto i jestem tym, któremu udało się uratować ci życie. Prosimy o zwrócenie większej uwagi podczas przechodzenia przez ulicę. (Poradził mu)

Młody mężczyzna nadal martwił się o Aldivana, który wciąż był zabity. Aby rozwiać zamieszanie, rozmawia z ludźmi wokół niego.

"Dziękuję wam tak wielu chłopakom. Możesz już iść. Zaopiekuję się nim.

Ciekawscy ludzie, jeden po drugim, odchodzili, życząc synowi Bożemu wszystkiego dobrego. Na szczęście był to tylko szybki strach. Emanuel nadal był bardzo troskliwy dla Aldivana i pomógł mu wstać. Było to więc wznowienie rozmowy między nimi.

"Chciałem ci podziękować za wszystko, co dla mnie zrobiłeś. Kiedy przechodziłem przez ulicę, nie widziałem cię. Skąd się wziąłeś? (Syn Boży)

"Byłem za latarnią u twego boku, w rozmowie telefonicznej. Kiedy zdałem sobie sprawę, że ciężarówka jest na tobie, nie zastanawiałem się dwa razy. (Emanuel)

"Jeszcze raz dziękuję. Jesteś stąd?

“Nie. Jestem na wakacjach. Mieszkam w wiosce Jeritacó na Ibimirim. Czy słyszałeś?

“Nigdy. Nie znam Ibimirima, ale mam duże pragnienie poznania.

"Jak miło. A Ty? Skąd jesteś?

"Nie mam stałego miejsca zamieszkania. Moja praca pisarska sprawia, że nieustannie podróżuję w poszukiwaniu przygód.

"Och, fajnie. Patrzeć! Czy jesteś zbyt zajęty? Chciałem cię lepiej poznać.

Syn Boży sprawdza godzinę i odnotowuje, że była godzina 13:30. Prawdę mówiąc, jego grafik był strasznie napięty, ale ta przemowa była dobra, a poświęcenie uwagi było najmniejszą rzeczą, jaką mógł zrobić dla kogoś, kto uratował mu życie. Zdecydował się przyjąć propozycję.

“W porządku. A co, jeśli pójdziemy do pobliskiej restauracji? Zapraszam na lunch.

“Dziękuję. Zgadzam się. Jeść mi się chce.

“A więc chodź za mną.

Obaj ostrożnie przecinają aleję i idą w dół ulicy w kierunku poczty. Po pokonaniu kilkunastu sklepów znajdź spokojne miejsce, w którym lunch był czymś w rodzaju samoobsługi.

Wsiadają do lokalu, który nazywał się "pyszny makaron”, wybierają wolny stolik, syn Boży chowa swoją torbę i razem ze swoim nowym przyjacielem idą przygotowywać swoje potrawy. Każdy z nich wypełnia się własnym jedzeniem, ponieważ było wystarczająco dużo różnorodności. Na koniec zabierają sztućce, ważą naczynie, biorą notatkę płatniczą i kierują się do swojego stolika. Zamówili też coś do picia, co spotkało się z ochotą gości.

Po kilku krokach podchodzą do stołu, rozsiadają się wokół niego na dwóch krzesłach i podczas jedzenia wymieniają się informacjami.

“A więc jak masz na imię? (Emanuel)

"Nazywam się Aldivan Torres, ale jestem również znany jako syn Boga, Widzący lub Boski. Jak już mówiłem, jestem pisarzem, autorem cyklu "Widzący".

"Świetnie! A jaka jest płeć?

"Piszę romanse fabularne. Moim celem w literaturze jest wniesienie wkładu w moje doświadczenie życiowe, aby wiele osób mogło zostać przemienionych.

"Uwielbiam czytać. Czy masz jakieś swoje książki, które mógłbyś mi pokazać?

“Tak. Zaraz, zaraz.

Syn Boży chwyta swój plecak, otwiera go i wyciąga egzemplarz swojej pierwszej opublikowanej książki "Przeciwstawne siły" (Przeciwstawne siły: Tajemnica jaskini) i dostarcza ją Emanuelowi. Na pierwszy rzut oka widzi streszczenie, okładkę, streszczenie i wprowadzenie, a następnie przerywa rozmowę.

"Bardzo ciekawe. Naprawdę podobało mi się. Czy mogę, mam to?

“Oczywiście. Jest Twój!

“Dziękuję.

Emanuel trzyma książkę przy sobie i obaj milkną na chwilę, koncentrując się na obiedzie. Na chwilę oczy Emanuela zabłysły, jakby wpadł na jakiś pomysł i przerwał rozmowę z przyjacielem u boku.

Słuchaj, myślisz, że to był zbieg okoliczności, że nasze spotkanie?

“Nie wiem. Nie wierzę w zbiegi okoliczności.

“Ja też nie. I mam dla Was propozycję.

“Co takiego?

"Chcę być twoim partnerem w nowym serialu.

“A co cię kwalifikowało, żebym przyjął?

"Mam szczególny talent. Potrafię uchwycić dokładnie kluczowe punkty problemów, na których skupiają się wszystkie historie. Jednym z przykładów było odnalezienie cię i uratowanie ci życia dokładnie w tym momencie. Mam też ważne kontakty na całym świecie, które będą szczególnie przydatne.

“W porządku. Na czym konkretnie się skupiamy?

"Związane z obszarem religijnym. To Cię interesuje.

“Za dużo. A co Wy proponujecie na naszą pierwszą przygodę?

Emanuel spogląda na zegar na swoim ramieniu i wydaje się rozczarowany. Potem wróć do rozmowy.

"Kiedy możesz mnie odwiedzić, żeby lepiej porozmawiać?

"Jechać do Jeritacó? Nawet nie wiem, gdzie to jest.

"Przez cały ranek z Ibimirim jedzie tam furgonetka. Tam dowiesz się, gdzie jest mój dom. Miasteczko jest małe i wszyscy mnie znają.

“Dobrze. Pomyślę o tym i pewnie, jeśli będę mógł, to będzie to w sobotę. Czy masz jakiś kontakt?

"Mam telefon komórkowy, ale działa tylko w centrum miasta. Ale jak już powiedziałem, docierając tam, znajdziesz mnie. Cóż, teraz muszę iść, bo inaczej stracę furgonetkę.

“Dobrze. Do zobaczenia wkrótce.

“Do widzenia.

Emanuel ściska dłoń syna Bożego i szybko odchodzi, pozostawiając go z powątpiewaniem. Jedną z kluczowych kwestii, które przeszły mu przez głowę, było: Kim naprawdę jest? Do czego miał zamiary? Dlaczego miał wrażenie, że zna go od dawna? Była to naprawdę wielka tajemnica, która coraz bardziej go ekscytowała. Jednak w tym czasie był bardzo spóźniony, a ponieważ nic nie powiedział swojej rodzinie, powinni się martwić. Przygoda byłaby na inny dzień.

Następnie Syn Boży zbiera swój talerz. Zabiera jego plecak i wstaje, idąc w stronę kasy. Dostawa dania, paragonu i pieniędzy. Spodziewa się zmiany, a następnie wysiada z zakładu, rozpoczynając podróż do punktu postoju furgonetki, który był blisko.

Kroki, ciągną się przez około trzysta metrów, przecinają to samo skrzyżowanie i uff! Nic się nie działo, bo w tym czasie ruch był mniejszy. Następnie skręca w prawo, idzie sto metrów, skręca w lewo i dociera do celu.

Była godzina 14:30 i ze względu na cel lub szczęśliwy zbieg okoliczności, pozostało jeszcze jedno miejsce do zatankowania samochodu. Natychmiast udaje się do samochodu w towarzystwie urzędników skarbowych i wybiera dobre miejsce obok szczupłej młodej blondynki i pani w średnim wieku, ale zajętej w drugim rzędzie foteli od furgonetki. Wita się szybko z dwójką, kierowcą i odjeżdżają. Wkrótce odszedł od swojej ukochanej Arcoverde, obiecując, że wróci następnego dnia.