5,99 €
„Villa Maluschyn 1412-2012. 600 lat Parafii św. Mikołaja w Maluszynie. Księga Jubileuszowa” to praca zbiorowa pod redakcją Łukasza Kopery i Andrzeja J. Zakrzewskiego” Publikacja jest zbiorem tekstów naukowych, wspomnień i fotografii o dziejach miejscowości i parafii Maluszyn na przestrzeni lat 1412 – 2012, zebranych i opracowanych w związku z przypadającym w 2012 roku jubileuszem 600-lecia parafii św. Mikołaja w Maluszynie.Książka przybliża Czytelnikowi historię miejscowości i parafii Maluszyn od czasów najdawniejszych aż do 2012 roku. Na publikację składa się 10 artykułów naukowych i wspomnień, które zostały opatrzone bogatym materiałem fotografii archiwalnych i zdjęciami dokumentującymi najnowsze dzieje parafii. Część zasadniczą publikacji stanowią teksty, których Autorami są historycy związani z ośrodkiem naukowym w Częstochowie i w Łodzi oraz duchowni pracujący dawniej w parafii. Tematyka poruszona w poszczególnych artykułach koncentruje się wokół zagadnień: kościół – dwór – wieś.
Das E-Book können Sie in Legimi-Apps oder einer beliebigen App lesen, die das folgende Format unterstützen:
Veröffentlichungsjahr: 2017
Łukasz Kopera i Andrzej J. Zakrzewski „Villa Maluschyn 1412 – 2012”
Copyright © by Wydawnictwo Psychoskok Sp. z o.o. 2016 Copyright © by Łukasz Kopera, 2016
Copyright © by Andrzej J. Zakrzewski, 2016
Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część niniejszej publikacji nie może być reprodukowana, powielana i udostępniana w jakiejkolwiek formie bez pisemnej zgody wydawcy.
Recenzent: prof. AJD dr hab. Dariusz Złotkowski
Łamanie i skład tekstów: Łukasz Kopera
Korekta: Andrzej J. Zakrzewski, ks. Łukasz Szymański
Opracowanie graficzne: Piotr Góral
Projekt okładki: Łukasz Kopera
ISBN: 978-83-7900-593-2
Na okładce zdjęcie kościoła parafialnego św. Mikołaja w Maluszynie oraz fragmenty ołtarza głównego. Fot. Ł. Kopera
Fotografie pochodzą ze zbiorów autorów artykułów chyba, że zaznaczono inaczej
Wydanie trzecie
Wydawnictwo Psychoskok sp. z o.o.
ul. Spółdzielców 3, pok. 325, 62-510 Konin
tel. (63) 242 02 02, kom. 695-943-706
wydawnictwo.psychoskok.pl e-mail:[email protected]
Oddajemy do rąk Czytelników elektroniczne wydanie (e-book) publikacji „Villa Maluschyn 1412-2014. 600 lat Parafii św. Mikołaja wMaluszynie. Księga Jubileuszowa”[1] , które zostało przygotowane zmyślą o tych wszystkich, którzy nie zdołali nabyć tradycyjnego wydania księgi pamiątkowej, jak również otych, którzy cenią sobie wygodny dostęp do książki elektronicznej.
„Księga Jubileuszowa” dokumentuje dzieje ośrodka kościelnego w Maluszynie, którego 600-lecie świętowano uroczyście podczas zorganizowanego wMaluszynie wdniu 20 października 2012 r. sympozjum naukowego. Zaproszenie do współpracy, atym samym przybliżenia historii tamtejszej parafii, przyjęło ośmiu Autorów ztrzech ośrodków naukowych, których teksty znalazły się wprzygotowanej publikacji.
Początkową datę wsześćsetletniej historii parafii Maluszyn wyznaczył przed laty ks. dr Walenty Patykiewicz, badacz dziejów kościelnych diecezji częstochowskiej, na rok 1412. Duchowny swoje ustalenia oparł zapewne na materiale źródłowym zaprezentowanym dużo wcześniej przez Stanisława Kozierowskiego wopracowaniu „Badania nazw topograficznych na obszarze dawnej wschodniej Wielkopolski”(Poznań 1926). Wtym dziele wykorzystano nieistniejący już dziś (spłonął wczasie II wojny światowej) zespół akt „Księgi ziemskie noworadomskie (radomszczańskie)”, wktórych pod datą 1412 r. wymieniono proboszcza Tomka zMaluszyna (Thomko pleban de Maluschyn). Parafia Maluszyn znajdowała się wówczas wgranicach archidiecezji gnieźnieńskiej.
Data 1412 r., którą przyjęto za moment erygowania parafii wMaluszynie jest tylko datacją umowną bowiem – jak napisał ks. prof. Jan Związek: Oznaczało to, że wtym roku parafia wMaluszynie była całkowicie zorganizowana. Od początków chrześcijaństwa do powstania ifunkcjonowania zorganizowanej placówki parafialnej wokreślonej okolicy upływało zwykle wiele lat. Takiemu procesowi mogło podlegać kształtowanie się parafii wMaluszynie…[2]. Maluszyn wXV w. uchodził za miejscowość szlachecką, własność Pukarzowskich h. Szreniawa, której pierwsze wzmianki znane były dwa wieki wcześniej (1266). Stąd proces organizacji parafii wtej miejscowości, wskazany przez ks. prof. J. Związka, jest jak najbardziej uzasadniony.
Struktury placówki kościelnej nie zamykały się zwykle we własnych granicach, ale były obiektem oddziaływania lokalnej administracji, choćby dworu. Dlatego wniniejszej publikacji poruszono zagadnienia nie tylko związane stricte zprzeszłością kościelną Maluszyna, ale także współtworzącej ją historii rodu Korabitów Ostrowskich, właścicieli dóbr maluszyńskich ikolatorów tamtejszego kościoła parafialnego.
Nota wprowadzająca nie byłaby pełna, gdyby zabrakło słów wdzięczności. Wpierwszej kolejności należą się one Autorom, którzy podjęli trud naukowy przygotowania poszczególnych zagadnień. Spośród zaś tych, którzy stworzyli warunki, by powstała niniejsza publikacja, iaby odbyła się publiczna debata nad nią, należy przywołać parafię św. Mikołaja wMaluszynie wraz zjej ówczesnym gospodarzem – ks. kan. Jerzym Grzybem. Przygotowane przez Uczniów iNauczycieli występy artystyczne wypełniły czas przed uroczystą liturgią dziękczynną, sprawowaną przez Księdza Profesora wasyście Dziekana Dekanatu Gidelskiego, Proboszcza parafii iKsięży Rodaków. Na zakończenie świętowanego wmaluszyńskim kościele jubileuszu odbył się koncert Orkiestry Dętej Gminy Żytno.
/-/ dr Łukasz Kopera
/-/ prof. dr hab. Andrzej J. Zakrzewski
Maluszyn, dnia 1 kwietnia 2016 r.
Przeszłośćmałych ojczyzn czyli zwykłych niewielkich miejscowości iich okolic zawsze była skarbcem wiedzy ominionych wiekach. Bardzo często nie znajdowała on miejsca na kartach wielkich syntez historycznych, nawet ze zwykłej przyczyny, że żadna wielka księga dziejów nie była wstanie zamieścić wszystkie fakty iwydarzenia, jakie zaistniały wtysiącach małych społeczności. Ajednak to te dzieje stanowiły podstawę autentycznych dziejów narodowych. Jednocześnie zrodził się bardzo trudny problem właściwego doboru tych wiadomości wsyntezach narodowych po to, aby obraz przeszłości był autentyczny. Dopiero wtedy, kiedy wielkie księgi dziejów narodowych mają uzasadnienie wogromnej ilości dziejów regionalnych ilokalnych staja się wiarygodne. Zreguły dotyczyły one zwykłych wydarzeń, jakie dokonywały się wlokalnej społeczności, ale to było jednocześnie codzienne życie mieszkańców. Oczywiście wto codzienne życie wkraczały także wielkie wydarzenia narodowe ipolityczne, klęski elementarne czy fakty nadzwyczajne. Te wielkie wydarzenia dotykały zwykłych mieszkańców wsi imiasteczek iznajdowały odbicie wdziejach lokalnej społeczności. Bez wątpienia udział tej ludności na wielkie wydarzenia były wyrazem jej stosunku do tego, co przynosiłwielki świat. Lokalna wiedza oprzeszłości stawała się skarbcem dla wielkich syntez dziejów narodowych. Były jednocześnie uzasadnieniem ogólnych stwierdzeń, podawanych przez badaczy dziejów. Stąd każdy badacz przeszłości nie przechodzi inie powinien przechodzić obojętnie, atym bardziej zlekceważeniem wobec tego, co zawierają lokalne dzieje, przekazywane zarówno wformie pisanej jak iw tradycji ustnej.
Zakres wiadomości podawany wtradycji ludowej dotyczył zreguły jednej miejscowości ijej mieszkańców. Ta wiedza oprzeszłości była przekazywana przez pokolenia, przybierając niekiedy formy wyidealizowane. Stanowiły one zawsze podstawę dumy późniejszych mieszkańców. Późniejsze pokalania żyły wydarzeniami z zamierzchłych czasów. Nie był to wszakże jedynie zbiór wiadomości, ale zgodnie zwiekowym określeniemhistoria est magistra vitae stawały się podstawą kształtowania wzorców postępowania dla następnych pokoleń. Zapewne bardzo interesujący był proces gromadzenia iprzekazywania tych wiadomości wdawnych wiekach, kiedy zreguły nie była znana sztuka czytania ipisania wśród mieszkańców małych społeczności lokalnych. Wydaje się, że wtamtych czasach ta ludność, przynajmniej niektóre jednostki odznaczały się wielką zdolnością zapamiętywania ikojarzenia faktów. Byli to zwykle ludzie wpodeszłym wieku, którzy wiele widzieli isłyszeli, jednocześnie tę wiedzę potrafili przekazywać swoim współmieszkańcom. Niekiedy do osad ludzkich przybywali wędrowni którzy miejscowej ludności opowiadali otym co działo się dawniej iwspółcześnie wodległych okolicach. Miejscowi w długie zwłaszcza zimowe wieczory opowiadali swoim rodakom, głównie młodzieży dawne dzieje, czasem legendy, wiadomości osławnych bojach, o nad wrogami, omrożących krew wżyłach wydarzeniach, które wpisywały się wpamięć młodych słuchaczy. Ci kształtowali jednocześnie postawy swoich współmieszkańców na spokojne czasy, ale także na czas, kiedy trzeba było stawać wobronie swojaków, nawet za najwyższą cenę poniesionych ran czy nawet życia. Te formy patriotyzmu lokalnego były przenoszone na sprawy całej Ojczyzny.
