4,99 €
„Adlen” Joanny Jankiewicz to literatura fantasy. Fabuła osnuta jest wokół intrygi polegającej na rodzącym się w księstwie spisku, który ma doprowadzić do przejęcia w nim rządów przez sąsiedniego władcę. Spisek zostaje jednak przypadkowo wykryty przez młodą prostytutkę Ninę, która wracając do domu jest świadkiem brutalnego ataku na młodego mężczyznę. Dziewczyna podchodzi do niego chcąc udzielić mu pomocy, a on będąc w ciężkim stanie przekazuje jej kartkę z tajemniczą wiadomością. Nina nie potrafi czytać, dlatego musi dopuścić do tej tajemnicy inne osoby, co całkowicie zmieni jej i ich dotychczasowe życie. Zadaniem bohaterki i jej przyjaciół jest udaremnienie tego spisku. W tym czasie okazuje się, że zaginął następca tronu księstwa Adlen. Na ulicę miasta ruszają więc książęcy szpiedzy – agenci specjalni, wśród których prym wiedzie tajemnicza Meredith. Wkrótce trop zaprowadzi ją do Niny i jej przyjaciół. Tymczasem bohaterom powieści zaczyna deptać po piętach jeden z miejscowych gangów.Świat w Adlen jest światem fikcyjnym, jednak znajdziemy w nim sporo odniesień do współczesności: nieudolność władzy, korupcja, zorganizowana przestępczość czy wszechobecne służby specjalne. W te znane nam wątki, autorka wplata elementy fantasy, w tym przypadku ludzi posiadający magiczne umiejętności, ale nie zawsze wykorzystujący je w szlachetnych celach. Książka jest wielką pochwałą przyjaźni, ale też dowodem wiary w to, że dobro zawsze zwycięża.
Das E-Book können Sie in Legimi-Apps oder einer beliebigen App lesen, die das folgende Format unterstützen:
Veröffentlichungsjahr: 2014
Joanna Jankiewicz "Adlen"
Copyright © by Wydawnictwo Psychoskok Sp. z o.o. 2014 Copyright © by Joanna Jankiewicz, 2014
Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część niniejszej publikacji nie może być reprodukowana, powielana i udostępniana w jakiejkolwiek formie bez pisemnej zgody wydawcy.
Skład: Arkadiusz Woźniak INFOX e-booki Projekt okładki: Marek Frankowski; Wydawnictwo Psychoskok Korekta: Paweł Markowski
ISBN: 978-83-7900-281-8
Wydawnictwo Psychoskok Sp. z o.o. ul. Chopina 9, pok. 23, 62-507 Konin
Nina nigdy nie wierzyła wistnienie czegoś takiego jak przypadek. Przypisywanie niektórych zdarzeń czemuś takiemu jak przeznaczenie wyśmiewała zcałą stanowczością, na jaką było stać kobietę samotną zwyboru izłośliwą znatury.
Urodziła się iwychowała wmiasteczku, wktórym tylko cwaniactwo, pewna doza organizacji iprzewidywania oraz spora dawka cynizmu isarkazmu pozwalała przeżyć dzień za dniem. Posiadanie tych cech, co prawda nie sprawiało, że jednego dnia człowiek znikąd staje się kimś, ale za to znacznie ułatwiało egzystencję na minimalnym poziomie.
Jeśli chodzi ohierarchię społeczno-ekonomiczną Nina znajdowała się wpozycji, która uniemożliwiała jej wykonanie wielu ruchów wjakąkolwiek stronę. Jako córka prostytutki inieznanego ojca była przyzwyczajona do brodzenia po najbardziej grząskim gruncie, do obcowania zmężczyznami, na których wnormalnych warunkach nigdy nie zwróciłaby uwagi, do spania wnajdziwniejszych miejscach, jedzenia czego igdzie popadnie oraz liczenia tylko iwyłącznie na siebie iswój spryt, podobno odziedziczony po matce.
Zanim jej matka zdecydowała się pewnego pięknego ranka odebrać sobie życie izostawić ją samą, nauczyła ją kilku przydatnych rzeczy, które wykorzystała nie tylko wzawodzie prostytutki, do którego matka ją przygotowywała nie pytając wcześniej ozdanie (tak jakby jej zdanie kiedykolwiek miało dla kogokolwiek znaczenie. Zapewne szanowna matka wyszła zzałożenia, że Nina wyżej nie zajdzie, biorąc pod uwagę piętnujący system społeczny panujący wich miasteczku). Matka nauczyła ją mianowicie trzech rzeczy - po pierwsze, że zdecydowana większość mężczyzn myśli, że jest mądrzejsza od kobiet, arolą kobiety jest ich wtym zazwyczaj błędnym przekonaniu utrzymywać jak najdłużej, ponieważ to przynosi dochód albowiem mężczyzna doceniony to mężczyzna hojny. Po drugie – nigdy nie powinna mężczyźnie pokazywać, że to ona jest mądrzejsza, sprytniejsza czy odważniejsza od niego albowiem mężczyzna ośmieszony to mężczyzna wnajlepszym wypadku obrażony, aw najgorszym wypadku groźny. Po trzecie inajważniejsze – jeśli Nina chce przeżyć wAdlen choćby jeden dzień musi zachowywać się jak na prostytutkę przystało – być odważna ipokorna, kiedy sytuacja tego wymaga, zarabiać na mężczyznach jak najwięcej jak najmniejszym kosztem własnym oraz zawsze iw każdej sytuacji przewidywać zdarzenia nieprzewidziane. Nie znaczy to oczywiście, że matka jej nic więcej nie nauczyła, jednakże te trzy rzeczy powtarzała aż do znudzenia iw różnych konfiguracjach okażdej porze dnia inocy.
Patrząc na poczynania Niny aż do pewnej feralnej nocy, można było stwierdzić, że szanowna matka odwaliła kawał dobrej roboty zanim zdecydowała się opuścić ten nędzny padół. Nina doskonale wiedziała, że jest atrakcyjna io wiele bardziej inteligentna niż większość mężczyzn, zktórymi musiała się zadawać. Oczywiście starała się to ukrywać najlepiej jak umiała, choć czasem przychodziło jej to ztrudem. Wiedziała również, że żeby przeżyć wtym zapomnianym przez bogów miasteczku, musi być przewidująca. Jak dotąd nie przewidziała tylko jednej rzeczy – że szanowna matka zapragnie któregoś dnia skoczyć zmostu prowadzącego do głównego szlaku handlowego między Adlen aWarterianem, wprost do rzeki Adleren, iże złamie sobie kark, aw konsekwencji zostawi ją, niespełna szesnastoletnią, całkiem samą, zdaną tylko iwyłącznie na siebie. Jak na osobę, która uczyła ją od najmłodszych lat przewidywać rzeczy nieprzewidywalne, jej matka wykazała się wtej decyzji swoistym poczuciem humoru.
Od tego momentu Nina obiecała sobie trzy rzeczy. Nigdy więcej nie pozwoli na to, żeby jej życie było zależne od kogoś innego, zawsze będzie ufać tylko sobie inikomu innemu. Oraz, że od tej pory będzie owiele bardziej przewidująca.
Udało jej się dotrzymać tej obietnicy przez 8 lat. Do momentu, wktórym ujrzała człowieka wczarnym, pokrwawionym płaszczu, który na zawsze miał odmienić jej życie. Nawet wtedy wierzyła jeszcze, że uda jej się wszystko zaplanować…
***
Tego dnia pogoda nastrajała nader optymistycznie. Słońce świeciło bardzo mocno, odbijając się od szyb wystawowych sklepów, dając mieszkańcom odrobinę wytchnienia od pory deszczowej, która trwała przez dwa miesiące inarobiła zbyt wiele szkód. Ciepłe powietrze sprawiło, że przyroda wAdlen obudziła się ze snu. Zakwitły kwiaty iniektóre owoce, pszczelarze pracowali wpocie czoła przy zbiorach miodu, złote łany zboża pochylały się lekko pod wpływem chłodnego wiatru zgór Osterii. Jezioro Jersenhad, położone kilka mil od Adlen, tak czyste ispokojne, zachęcało rybaków do połowu. Dookoła jeziora rozciągały się dębowe lasy, wktórych kryło się wielkie bogactwo południowej fauny – od jeleni, dzików izajęcy po dzikie koty, wilczury oraz spotykane tylko wtych stronach kraju żółte niedźwiedzie, zktórych skór byli tak dumni adleńscy kupcy ihandlarze. Adlen, położone na południu Królestwa Lystanii, było co prawda tylko średniej wielkości miastem handlowym, jednakże jego urok na pierwszy rzut oka mógł porażać. Położone niedaleko gór Osterii ijeziora Jersenhad miasto korzystało zdóbr naturalnych, októrych niejedna większa aglomeracja mogła tylko pomarzyć, co sprawiało, że stało się dogodnym punktem handlowym na szlaku między dwoma największymi miastami Lystanii – Westerianem iKesstem, stolicą królestwa.
Lesen Sie weiter in der vollständigen Ausgabe!
Lesen Sie weiter in der vollständigen Ausgabe!
Lesen Sie weiter in der vollständigen Ausgabe!
Lesen Sie weiter in der vollständigen Ausgabe!
Lesen Sie weiter in der vollständigen Ausgabe!
Lesen Sie weiter in der vollständigen Ausgabe!
Lesen Sie weiter in der vollständigen Ausgabe!
Lesen Sie weiter in der vollständigen Ausgabe!
