4,49 €
Pontyfikat papieża jest sprawowany dożywotnio, podobnie jak godność króla. Zdarzało się jednak na przełomie dziejów, że biskupi Rzymu ustępowali ze stanowiska składając abdykację. Nie czynili tego z własnej woli, a zawsze pod naciskiem władz świeckich lub zakulisowych rozgrywek toczących się w Watykanie. Czy papież Benedykt XVI stracił wiarę? A może został zmuszony do abdykacji przez oddolne naciski i spiski salonowe? Czy według kolegium kardynalskiego pontyfikat, który w założeniu miał być ?przejściowy?, trwał już zbyt długo? Czy życie emerytowanego papież jest zagrożone i możemy się spodziewać zamachu, podobnie jak we wrześniu 1978 r., gdy zginął Jan Paweł I? Czy Jego Świątobliwość, emerytowany biskup Rzymu zostanie więźniem Watykanu? Czy czeka nas chaos porównywalny do Wielkiej Schizmy oraz niewoli awiniońskiej? W tej powieści poznasz możliwe hipotezy oraz przewidywane skutki pierwszej od czasów średniowiecznych abdykacji biskupa Rzymu.
Das E-Book können Sie in Legimi-Apps oder einer beliebigen App lesen, die das folgende Format unterstützen:
Veröffentlichungsjahr: 2014
Niniejsza książka jest wyrazem indywidualnej wizji artystycznej autora i nie może być traktowana jako wiarygodne źródło historyczne.
© Copyright by ASTRUM MEDIA Sp. z o.o.Wszelkie prawa zastrzeżone
RedakcjaJolanta Tkaczyk
Redakcja techniczna Elżbieta Bursztynowicz
Projekt okładki Teresa Bielecka
Wydanie I
Żadna część tej pracy nie może być powielana i rozpowszechniana,w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób, włącznie z fotokopiowaniem, nagrywaniem na taśmy lub przy użyciu innych systemów, bez pisemnej zgody wydawcy(art. 116, 117 Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dn. 4.02.1994 r.)
Zamówienia na książki można składać przez Internetową Księgarnię Wysyłkowąwww.wydawnictwo-astrum.pl
Zapraszamy do zakupu naszych książek, multimediów, słuchowisk, poezji śpiewanej w formie e-bookówi e-audiobooków na platformach cyfrowych
ASTRUM MEDIA Sp. z o.o. 50-374 Wrocław, ul. Norwida 19/6 e-mail: [email protected] tel. 530 773 420 ISBN: 9788363758455
Ta książka elektroniczna została przygotowana przez Simplicissimus Book Farm
Sądząc po krwistoczerwonych biretach i mucetach obaj duchowni posiadali godność kardynałów. Pochyleni na korytarzu sprawiali wrażenie, jakby przekazywali sobie jakąś niezwykłą tajemnicę. Gdyby ktoś mógł wówczas usłyszeć o czym rozmawiają, przekonałby się, że wrażenie to było całkowicie uzasadnione.
– Niemiec będzie najlepszy – powiedział przez zęby niższy z mężczyzn, na oko starszy o jakąś dekadę od swego rozmówcy, wyglądem przypominający Hiszpana.
Drugi, o semickich rysach twarzy, tylko pokręcił przecząco głową:
– Nie, nie, to nie może tak być – powiedział. – Najpierw Polak, teraz dla odmiany Niemiec, to zbyt wiele egzotyki naraz, ludzie jeszcze nie odpoczęli...
– No właśnie teraz będą mogli odpocząć – kontynuował tamten rozglądając się, czy nikt ich nie obserwuje. – Bo Niemiec jest konserwatywny, pancerny rzec by można. Zrobi trochę porządku, a potem zniknie. A jak nie, to mu w tym pomożemy.
– No tak, młody to on nie jest – przyznał Żyd.
– Otóż to. Chcesz stać za fotelem przez kolejnych trzydzieści lat i czekać na zmianę? – zapytał starszy.
Jego rozmówca tylko zamrugał oczami. Nie rozumiał, do czego zmierzała ta rozmowa.
– Nie chcesz – odpowiedział sam sobie stary.
– Bo nikt nie chce. A każdy chciałby przysiąść na chwilę, podreperować budżet...
– Ale przecież nie każdy może być papieżem... – zauważył młodszy purpurat nieco skonfundowany, głaszcząc się po loczkach.
– I tu się mylisz, mój przyjacielu – odparł tamten, błyskając złowieszczo oprawkami okularów.
– Właśnie o to chodzi, by każdy mógł, nawet na chwilę...
– Jak to na chwilę? I w jakim celu?
Starszy rozglądał się nerwowo, czy ich rozmowa nie wzbudza niepotrzebnych podejrzeń ze strony przypadkowych świadków, tymczasem rozmówca zasypywał go pytaniami:
– Wybierać papieży i pozbywać się ich? Jak Jana Pawła I? Ale w jakim celu?
Purpurat o wyglądzie Hiszpana upewnił się, że wciąż są sami, jednak na wszelki wypadek uczynił wymowny gest kładąc palec na ustach.
– Niekoniecznie jak Jana Pawła I, to ostateczność. A przecież każdy z nas może być na jego miejscu. Trzeba wprowadzić reformę. W pewnym wieku, czy po kilku latach pontyfikatu, kadencja się kończy i papież udaje się na zasłużoną emeryturę. Oczywiście wszystko delikatnie, oficjalnie to się będzie nazywało abdykacja i narazie będzie stosowane w ramach absolutnego wyjątku. Wiernimuszą się z tym oswoić. Na początku będzie jeden papież-emeryt, no, może dwóch, a z czasem będzie to szansa na spokojną emeryturę dla każdego z nas.
Żyd pokiwał głową.
– A po co w takim razie ten Niemiec? – zapytał.
– Potrzebny nam ktoś, kto odwróci uwagę opinii publicznej od Watykanu. Ktoś nieciekawy, niesympatyczny i niedostępny. Stary, nudny konserwatysta, który zrobi swoje, a potem zejdzie z przyczyn naturalnych, ze starości. Przyznaj sam, że tutaj właśnie Ratzinger jest idealnym kandydatem.
– A holokaust? Przecież on był w Hitlerjugend, w Wehrmachcie... – zauważył Żyd podnosząc w górę palec wskazujący.
– No i o to właśnie chodzi! – wykrzyknął Hiszpan.
– Na każdego trzeba mieć jakiegoś haka. A ty myślisz, że dlaczego ten Polak tak długo się trzymał? Zamachy nieudane, a zrzucić się go nie dało, bo czysty, nie było na niego haka... A poza tym, tak będzie ciekawiej.
– No tak, tam Polak, tu Niemiec... pod każdym względem całkowite przeciwieństwo... Tamten był artystą, aktorem i showmanem, nie tylko papieżem, narobił za dużo szumu medialnego... Ale kto na niego zagłosuje?
– Chodzi tylko o to, żebyś ty zagłosował – odparł przymilnie starszy. – O innych się nie martw...
Roześmiał się, po czym protekcjonalnie poklepał go po ramieniu, na którym następnie się wsparł wstając i kierując kroki na dziedziniec.
Na modlitwie nie bądźcie gadatliwi jak poganie. Oni myślą, że przez wzgląd na swe wielomówstwo będą wysłuchani. Nie bądźcie podobni do nich! Albowiem wie Ojciec wasz, czego wam potrzeba, wpierw zanim Go poprosicie. (Mt, 15, 7-9)
Wnętrze Kaplicy Sykstyńskiej oferowało znużonemu słudze bożemu przyjemny chłód i wytchnienie duchowe. Rozległy fresk ołtarzowy nachalnie przyciągał spojrzenie jaskrawym błękitem, by zaraz skarcić ciekawski wzrok serwując makabryczne grymasy zastygłe na twarzach postaci. Sąd Ostateczny, choć unieruchomiony na fresku, nie cechował się bynajmniej sielskim spokojem.
Lesen Sie weiter in der vollständigen Ausgabe!
Lesen Sie weiter in der vollständigen Ausgabe!
Lesen Sie weiter in der vollständigen Ausgabe!
Lesen Sie weiter in der vollständigen Ausgabe!
Lesen Sie weiter in der vollständigen Ausgabe!
Lesen Sie weiter in der vollständigen Ausgabe!
Lesen Sie weiter in der vollständigen Ausgabe!
Lesen Sie weiter in der vollständigen Ausgabe!
Lesen Sie weiter in der vollständigen Ausgabe!
Lesen Sie weiter in der vollständigen Ausgabe!
Lesen Sie weiter in der vollständigen Ausgabe!
Lesen Sie weiter in der vollständigen Ausgabe!
