5,99 €
„Draconia: Zew upadłych” Adriana Wojdaka to powieść fantastyczna.Akcja dzieje się w tytułowej Draconii, która jest jednym z sześciu krajów znajdujących się na kontynencie Ardanii. Karty historii przeplatają się mniej lub bardziej istotnymi wydarzeniami jak bitwy, wojny, pakty, ewolucje i ekspansje. Jedna bitwa, która zakończyła się w dość tajemniczych okolicznościach odciska swe piętno na kartach historii. Po 300 latach spaczone i wyklęte zło ucieka ze swojego więzienia, by zemścić się na ludziach, którzy skazali je na niebyt. Dwudziestoletni chłopak o imieniu Nero zostaje rzucony w wir tajemniczych wydarzeń, w których ma odegrać ważną rolę nie wiedząc jednak jak podołać przeciwnościom losu. Na szczęście nie jest sam, ma obok wiernych przyjaciół gotowych pójść za nim oraz innych towarzyszy, którzy skłonni są udzielić mu rad i wesprzeć mieczem.
Das E-Book können Sie in Legimi-Apps oder einer beliebigen App lesen, die das folgende Format unterstützen:
Veröffentlichungsjahr: 2017
Adrian Wojdak „Draconia: Zew upadłych”
Copyright © by Adrian Wojdak, 2016
Copyright © by Wydawnictwo Psychoskok Sp. z o.o. 2016
Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część niniejszej publikacji nie
może być reprodukowana, powielana i udostępniana w
jakiejkolwiek formie bez pisemnej zgody wydawcy.
Skład: Agnieszka Marzol
Projekt okładki: Robert Rumak
Zdjęcie okładki: ©Fotolia- auipuistock
Autor zrezygnował z korekty profesjonalnej wydawnictwa
ISBN: 978-83-7900-701-1
Wydawnictwo Psychoskok sp. z o.o.
ul. Spółdzielców 3, pok. 325, 62-510 Konin
tel. (63) 242 02 02, kom. 695-943-706
http://www.psychoskok.pl/ e-mail:[email protected]
Powieść jest moim debiutem literackim, pracowałem nad nią naprawdę długo i osobiście czuję się spełniony oraz pewny tego, że oddaje w ręce czytelników część siebie. Część moich myśli, wyobraźni i serca. Tworząc każdy element powieści, poczynając od postaci, historii, stworzeń, magii, czy języka elfów, robiłem wszystko, by to, co można przeczytać było owocem nie tylko mojej wyobraźni, ale też doświadczeń i przemyśleń związanych z gatunkiem.
Adrian Wojdak
Draconia mimo faktu, iż była najmłodszym zkrajów na kontynencie, zawsze mogła poszczycić się bogatą historią, która często była na tyle nieprawdopodobna, że nie wszyscy chcieli wnią wierzyć. Niestety sam fakt egzystencji pod własnym sztandarem czyni naród członkiem na arenie politycznej, gdzie życie pośród innych na jednym kontynencie można przyrównać do wilczej sfory, gdzie jeden zosobników staje się samcem alfa. Dracończycy wielokrotnie udowadniali, że są silnym niepoddającym się narodem. Gdy za czasów syna ojca założyciela Draconia była częściowo okupowana, dumnie postawili się uzurpatorom. Dzięki temu zyskali wieczny szacunek innych państw kontynentu. To kraj, który ma bogatą kulturę, tradycje, wierzenia, dumę ihonor. Mieszkańcy byli bardzo poradni, wkażdej sytuacji wspierali się nawzajem, walczyli oswoje inie pozwolili hańbić niczego, co było związane zich krajem. Na południowym wschodzie znajduję się Meredia, która charakteryzuje się nieprzeciętną gospodarką isiłą militarną. Meredyjczycy cechowali się gorącym temperamentem, sztywnym podejściem do życia, jednak święta zmieniały ich całkowicie. Wtedy kochali zabawy, tańce, alkohol iśpiew. Byli bardzo charyzmatycznym narodem, który można by rzec miał pecha do władców. Każdy monarcha, który sprawiał wrażenie idealnego, będącego kwintesencją dobra, empatii ikompetencji, zostawał zamordowany lub abdykował zniewiadomych przyczyn. Po każdym takim „zbiegu okoliczności” zwykle władzę obejmował ktoś, kto miał manię wielkości, chcąc posiąść wszelkie bogactwa, awojnę traktował jak towarzyską partyjkę wszachy. Nie każdy chętnie jeździł wich strony, gdyż było tam owiele cieplej niż na pozostałej części kontynentu. Było to dość tropikalne państwo, które zaopatrywało inne kraje wtowary często niemożliwe do zdobycia na ich ziemiach. Kolejnym wschodnim sąsiadem Draconii było nie istniejące już cesarstwo Koright Athan zamieszkujące północno-wschodnią część kontynentu. Athanowie byli narodem konserwatywnym, twardym ipracowitym. Żyli wdość ciężkich warunkach na podmokłych terenach, więc nie byli samowystarczalni pod kątem żywności. Posiadali liczne kopalnie złota, dzięki którym byli wstanie zapewnić sobie zakup niezbędnych im dóbr. Było to najmniej wykształcone państwo, gdyż dzieci od najmłodszych lat wykorzystywane były do pracy. Niejednokrotnie walczyli oziemie, które mogliby wykorzystać do uprawy. Cesarscy dyplomaci stali się stałymi gośćmi we wszystkich dworach chcąc przekonać monarchów do odsprzedania części ziem. Jednak ciągłe odmowy krajów sąsiednich doprowadziły ich do desperacji inieprzemyślanych poczynań politycznych, wwyniku których całkowicie wyginęli. Draconia jednak miała jeszcze dwóch sąsiadów. Zachód ijednocześnie największe ziemie należały do Królestwa Sairlet, które charakteryzowało się dostojnością, gracją wysublimowanym poczuciem stylu oraz mody. Był to kraj arystokracji, miejsce bogatej kultury, gdzie nauka była ich towarem eksportowym, ojczyzna wykwintnych zabaw, muzyki oraz kontynentalna stolica wszelkich trendów. Ardańska stolica win ikrólestwo kurtyzan. Na południu za górami rozciągała się kraina pięknych lasów, jezior, łąk irzek. Był to dom elfów. Te dostojne istoty przybyły na kontynent wposzukiwaniu lepszego życia. Ich zwyczaje ikultura były wielką tajemnicą. Handlowali zinnymi krajami, jednak woleli, by ich stosunki zsąsiadami pozostały wtakiej formie. Niektóre elfy chciały jednak porzucić tą zaściankowość iemigrowali wgłąb kontynentu zamieszkując inne miasta, żyjąc wśród ludzi. Jednak często spotykali się zzimnym przyjęciem rodowitych mieszkańców ich nowych ojczyzn. Ostatnim krajem nie będącym już częścią kontynentu było Imperium Aurory. Pustynna wyspa sąsiadująca na południu zIverneth, zamieszkana przez lud apodyktyczny, obsesyjnie konserwatywny, czczący swoich własnych bogów, skupiający się na własnych tradycjach, kultach imimo faktu, że nie posiadali zbyt bogatej kultury wywyższali się ponad wszystko. Byli wyobcowani, do swojego kraju wpuszczali jedynie kupców idyplomatów. Niegdyś wyspa Aurory była częścią kontynentu Ardanii, jednak ich zachłanność iniedocenienie przeciwnika, za którego wybrali sobie elfy zIverneth, doprowadziła do tego, że za pomocą elfiej magii półwysep, który zamieszkiwali został odłączony wwyniku czego znajdują się wbezpiecznej odległości od reszty świata. Jak widać Ardania to kontynent pełen różnorodności, pełen bogactw kulturowych, różnic etnicznych, zwyczajów, jednak często się mawia, że historia lubi się powtarzać itak też jest tym razem. Starożytne zło, przesiąknięte nienawiścią ipragnące siać zniszczenie, wreszcie się zbudziło. Jego cel jest konkretnie sprecyzowany. Mieszkańcy Ardanii będą jedynie przypadkowymi ofiarami, które przysłużą się dopełnieniu krwawego sądu. Czas zemsty nadszedł, aArdańczycy znów są wniebezpieczeństwie. Oto jak potoczy się ta historia.
