3,99 €
„Ja, Oni i Dżej” Jolanty Nasiłowskiej to opowieść o poszukiwaniu szczęścia, własnego miejsca na ziemi oraz o umiejętności akceptowania swoich wad i kompleksów.Główną bohaterką jest Emma – młoda dziewczyna, która bez pamięci zakochuje się, jak sądzi, w wymarzonym mężczyźnie. Wierzy, że to miłość na zawsze. Jednak życie ułożyło jej inny scenariusz, całkiem brutalny. Wizja romantycznej przyszłości szybko pryska niczym bańka mydlana, a rzeczywistość zdaje się rozczarowywać. Wtedy z pomocą Emmie przychodzi Dżej – druga natura, skrzętnie skrywana pod płaszczem skromności i lekkiego roztrzepania. Dżej, w przeciwieństwie do swojej drugiej natury, nie przejmuje się opiniami innych, czy problemami dnia codziennego. Bawi się do białego rana, flirtuje, czasami pije na umór, ale przede wszystkim nie łączy zabawy z emocjami, wyłączając myślenie i uczucia. A Emma czuje się coraz bardziej niepotrzebna, snuje się jak cień, zupełnie niezauważana przez swojego partnera. Nadszedł jednak dzień, w którym postanowiła wszystko zmienić. A może to była Dżej? Odważna i bezkompromisowa? Ta, która spontanicznie postawiła wszystko na jedną kartę... Czy wygrała? Jak zmieniło się życie Emmy? Która osobowość ją zdominowała?Bohaterka powieści Jolanty Nasiłowskiej, dochodząc do ściany, wie, że by osiągnąć szczęście, musi radykalnie zmienić swoje życie, zupełnie je przewartościować i rozpocząć wszystko od nowa.
Das E-Book können Sie in Legimi-Apps oder einer beliebigen App lesen, die das folgende Format unterstützen:
Veröffentlichungsjahr: 2015
Jolanta Nasiłowska "Ja, oni i Dżej"
Copyright © by Wydawnictwo Psychoskok Sp. z o.o. 2015 Copyright © by Jolanta Nasiłowska, 2015
Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część niniejszej publikacji nie może być reprodukowana, powielana i udostępniana w jakiejkolwiek formie bez pisemnej zgody wydawcy.
Skład: Arkadiusz Woźniak INFOX e-booki Projekt okładki: Agata Miłowska - dziękujemy w imieniu Autorki Korekta: Paulina Jóźwiak
ISBN: 978-83-7900-303-7
Wydawnictwo Psychoskok Sp. z o.o. ul. Chopina 9, pok. 23, 62-507 Konin tel. (63) 242 02 02, kom. 665-955-131
wydawnictwo.psychoskok.pl
Wszelkie podobieństwa do osób czy sytuacji mogą wystąpić, są jednak nieprawdziwe.
Chcę złożyć ogromne podziękowania dla każdego, kto wziął udział w akcji na stronie www.wspieram.to
Dzięki Waszej cegiełce, mogłam zrealizować swoje marzenie i wydać tę książkę.
Szczególnie chciałabym podziękować osobom, którym obiecałam miejsce na pierwszej stronie:
Ani Milowskiej, Mirkowi Ciołkowi, Markowi Furmanowi, Magdalenie Juszczak-Włodarczyk, Rafałowi Adamczakowi, Tomkowi Knap, Anatolowi Kałasznikow, Agacie Chłopeckiej, Ewie i Waldkowi Jędrzejczykom, Magdzie Dudziak, Jackowi Karasiowi, księgarni internetowej Polmedia.de, Gosi Tokarskiej (zasłużyła na miano najaktywniejszej fanki), mojemu redaktorowi strony Patrykowi Piłatowi, który czuwał nad postami i reklamą książki, wspaniałej kobiecie, która chciała pozostać anonimowym sponsorem oraz mojej szalonej cioci Irenie Furman i mojej mamie - Marii Jaśkiewicz, która trzymała kciuki.
Pozostałym Sponsorom, którzy ofiarowali mi swoje zaufanie w mniejszym czy większym stopniu, oraz osobom, które wspierały mnie nie tylko finansowo, również dziękuję z całego serca. Mam nadzieję, że książka spodoba się Wam i spędzicie miłe chwile z moimi bohaterami.
Jolanta Nasiłowska
Deszcz dudni o szybę... Otworzyłam oczy. Boże... znów kolejny beznadziejny dzień - pomyślałam... A może nie taki beznadziejny?
Wczoraj się działo, oj działo - uśmiech zagościł na mojej smutnej twarzy i rozświetlił zasłużone zmarszczki wkoło oczu, ale zaraz pomyślałam o niej. Nie wiedziałam, co mam o tym wszystkim myśleć... Po tym, jak zobaczyłam ich razem, miałam mętlik w głowie… Mają romans czy nie? Ale czy to jednak tak naprawdę ma znaczenie, jak to się nazywa, czy ma znaczenie, czy sypiają ze sobą czy tylko przytulają?......
Ech! - wydałam z siebie cichy, wewnętrzny krzyk rozpaczy...
I tak już nigdy nie będę znała jego myśli i nie będzie dla mnie tak czuły, jak dla niej. Chyba, że stanie się cud. A wątpię, żeby Bóg zajął się moim beznadziejnym życiem erotycznym. Ma większe problemy na głowie...
Niedziela. Jestem sama, ON gdzieś... Wróci późno, ale jakoś nie brakuje mi jego obecności. A jednak... Jak bardzo brakuje. Ale chyba tylko wspomnień o Nim… jaki był kiedyś, brakuje mi tego, jaki był KIEDYŚ. Ludzie się zmieniają, a ja nie mogę się z tym pogodzić.
Najbardziej boli mnie to, że jest taki teraz dla NIEJ, wysokiej brunetki o innych niż ja kształtach. Kiedyś je kochał, teraz nienawidzi...
Kiedy GO poznałam, wydał mi się ideałem. Wszystko zapowiadało się, jak cudowna bajka… Ale nie wszystkie bajki dobrze się kończą….
Teraz zostało mi tylko pakowanie wspomnień w mały smutny neseser z napisem YESTERDEY…
Shark Rock. Wysoki szatyn oniebieskich czarcich oczach. Poznałam go na imprezie umojej koleżanki. Nie wpadł mi woko od razu, ale kiedy znów nasze drogi skrzyżowały się, coś wmoim sercu drgnęło. Kiedy szedł ulicą z rozwianą fryzurą i rzucał od niechcenia spojrzeniem, wydawał się taki pewny siebie. Szarmancki, elegancki, ubrany trochę niemodnie. Miało to jakiś nieopisany urok.
Spodobał mi się strasznie, ale wiedziałam, że moje szanse na jakąkolwiek bliższą znajomość znim, są małe. Ja, szara mysz, wśród miejskich, modnie ubranych kotek, nie byłam ani widoczna, ani interesująca. Kotki kręciły się wkoło niego wpatrzone wmój obiekt pożądania, jak wobrazek imruczały, kusiły izachęcały do bliższego poznania.
Ja jednak postanowiłam działać. Nie widać mnie, to muszę coś zrobić, żeby mnie zauważył. Tylko co...?
Rozwiązanie samo pojawiło się wniedługim czasie . Moja przyjaciółka wychodziła za mąż. Dostałam zaproszenie dla mnie ipartnera. Zadowolona, że mam pretekst, postanowiłam go zaprosić. Przypadkowe spotkanie się znim zajęło mi trochę czasu. Nie wiedziałam przecież, gdzie mieszka, az dawną koleżanką nie miałam już kontaktu. Ale kiedy zrezygnowana wracałam chodnikiem do domu, zobaczyłam woddali znajomą sylwetkę. Prawie zaczęłam skakać zradości.
Lesen Sie weiter in der vollständigen Ausgabe!
Lesen Sie weiter in der vollständigen Ausgabe!
Lesen Sie weiter in der vollständigen Ausgabe!
Lesen Sie weiter in der vollständigen Ausgabe!
Lesen Sie weiter in der vollständigen Ausgabe!
Lesen Sie weiter in der vollständigen Ausgabe!
Lesen Sie weiter in der vollständigen Ausgabe!
Lesen Sie weiter in der vollständigen Ausgabe!
