6,99 €
„Kamizelka” Bolesława Prusa to ponadczasowa nowela, która porusza serca czytelników od pokoleń. Ta wzruszająca opowieść o miłości, poświęceniu i codziennych zmaganiach zwykłych ludzi w XIX-wiecznej Warszawie zachwyca głębią emocji i mistrzowskim stylem autora. Prus, jeden z najwybitniejszych polskich pisarzy, w „Kamizelce” ukazuje siłę ludzkiego ducha i nadziei nawet w najtrudniejszych chwilach. Jeśli szukasz klasyki literatury polskiej, która inspiruje i skłania do refleksji, „Kamizelka” to idealny wybór. Zamów już dziś i odkryj niezwykłą historię, która na zawsze pozostanie w Twojej pamięci!
O AUTORZE
Bolesław Prus, pseudonim Aleksandra Głowackiego (1847–1912), był wybitnym polskim pisarzem i publicystą, początkowo związanym z pozytywizmem, a następnie z realizmem. Po studiach z zakresu fizyki i matematyki, przerwanych z powodów finansowych, wykonywał różne zawody, zanim rozpoczął działalność literacką jako autor humorystycznych opowiadań publikowanych w prasie satyrycznej.
Jako ceniony dziennikarz w Warszawie odniósł duży sukces dzięki swoim kronikom podróżniczym, które później stały się ważnym źródłem inspiracji dla jego twórczości powieściowej. Zmuszony z powodów zdrowotnych do porzucenia pracy dziennikarskiej, poświęcił się w pełni literaturze, stając się wnikliwym obserwatorem realiów społecznych swojej epoki.
Autor licznych znaczących nowel, jest przede wszystkim znany z wielkich powieści Lalka i Faraon, które przyniosły mu międzynarodową sławę oraz nominację do Nagrody Nobla w dziedzinie literatury.
Das E-Book können Sie in Legimi-Apps oder einer beliebigen App lesen, die das folgende Format unterstützen:
Seitenzahl: 14
Veröffentlichungsjahr: 2026
Niektórzy ludzie mają pociąg do zbierania osobliwości kosztowniejszych lub mniej kosztownych, na jakie kogo stać. Ja także posiadam zbiorek, lecz skromny, jak zwykle w początkach.
Jest tam mój dramat, który pisałem jeszcze w gimnazjum na lekcjach języka łacińskiego... Jest kilka zasuszonych kwiatów, które trzeba będzie zastąpić nowymi, jest...
Zdaje się, że nie ma nic więcej oprócz pewnej bardzo starej i zniszczonej kamizelki.
Oto ona. Przód spłowiały, a tył przetarty. Dużo plam, brak guzików, na brzegu dziurka, wypalona zapewne papierosem. Ale najciekawsze w niej są ściągacze. Ten, na którym znajduje się sprzączka, jest skrócony i przyszyty do kamizelki wcale nie po krawiecku, a ten drugi, prawie na całej długości, jest pokłuty zębami sprzączki.
Patrząc na to od razu domyślasz się, że właściciel odzienia zapewne co dzień chudnął i wreszcie dosięgnął tego stopnia, na którym kamizelka przestaje być niezbędna, ale natomiast okazuje się bardzo potrzebny zapięty pod szyję frak z magazynu pogrzebowego.
Wyznaję, że dziś chętnie odstąpiłbym komu ten szmat sukna, który mi robi trochę kłopotu. Szaf na zbiory jeszcze nie mam, a nie chciałbym znowu trzymać chorej kamizelczyny między własnymi rzeczami. Był jednak czas, żem ją kupił za cenę znakomicie wyższą od wartości, a dałbym nawet i drożej, gdyby umiano się targować. Człowiek miewa w życiu takie chwile, że lubi otaczać się przedmiotami, które przypominają smutek.
Smutek ten nie gnieździł się we mnie, ale w mieszkaniu bliskich sąsiadów. Z okna mogłem co dzień spoglądać do wnętrza ich pokoiku.
Jeszcze w kwietniu było ich troje: pan, pani i mała służąca, która sypiała, o ile wiem, na kuferku za szafą. Szafa była ciemnowiśniowa. W lipcu, jeżeli mnie pamięć nie zwodzi, zostało ich tylko dwoje: pani i pan, bo służąca przeniosła się do takich państwa, którzy płacili jej trzy ruble na rok i co dzień gotowali obiady.
