Korzenie zła - Włodzimierz Dajcz - E-Book

Korzenie zła E-Book

Włodzimierz Dajcz

0,0
1,99 €

oder
-100%
Sammeln Sie Punkte in unserem Gutscheinprogramm und kaufen Sie E-Books und Hörbücher mit bis zu 100% Rabatt.

Mehr erfahren.
Beschreibung

KORZENIE ZŁA” to ciekawa lektura dla tych, którzy chcieliby poznać kulisy władzy rodzącej się nowej klasy rządzącej w Polsce, pokazanej na tle lokalnego konfliktu. To taka wielka afera na skalę gminną, gdzie jak zwykle wygrali "oni". Historia jest dosyć aktualna i co ważne prawdziwa. Zwolennikom teorii spiskowych, może pomóc w odgadnięciu kolejnych elementów politycznej układanki. Ludziom racjonalnym i uczciwym może wydać się niewiarygodna. Nie jest to książka o polityce, politykach, radnych, wójtach, prezesach i baronach. Nie sprzyja też żadnej opcji politycznej. Dlatego że żądza pieniędzy i władzy nie zależy od koloru skóry, poglądów politycznych i przynależności religijnej...... Książka jest pisana troszkę z żalem. Być może powstała też z powodu niespełnionych ambicji. Pewne jest to, że doskonale oddaje klimat w jakim powstają najważniejsze decyzje dla regionu i kraju. Gdzie racjonalizm, obietnice wyborcze i przynależność partyjna nie mają żadnego znaczenia, gdy w grę wchodzą partykularne interesy "bohaterów" książki. Autor porusza też wątki historyczne z życia regionu. W ciekawy sposób opowiada jak to dawniej bywało. Wplata w opowieść wątki zaczerpnięte z historii własnej rodziny i jego samego z okresu wczesnego dzieciństwa. Książka skłania czytelnika do refleksji. Polecam ją osobom, które do tej pory nie interesowały się życiem politycznym regionu. Zachęcam tych, którzy wybierali nową władzę, do zapoznania się z ich "osiągnięciami". troszkę poznać powiat i województwo, w którym mieszkają. Polecam tę książkę wszystkim, ponieważ takie rzeczy działy i dzieją się u was pod nosem..... Dosłownie pod nosem, gdyż zarzewiem konfliktu było wysypisko śmieci.

Das E-Book können Sie in Legimi-Apps oder einer beliebigen App lesen, die das folgende Format unterstützen:

EPUB

Veröffentlichungsjahr: 2014

Bewertungen
0,0
0
0
0
0
0
Mehr Informationen
Mehr Informationen
Legimi prüft nicht, ob Rezensionen von Nutzern stammen, die den betreffenden Titel tatsächlich gekauft oder gelesen/gehört haben. Wir entfernen aber gefälschte Rezensionen.



Włodzimierz Dajcz

Korzenie zła

Korzeniem wszystkiego zła jest chciwość pieniędzy – z listu św. Pawła do Tymoteusza.

Autor: Włodzimierz Dajcz Wydawca: Smashwords Edition

Okładka: Hubert Markowicz

Korekta: Anna Kowalska

ISBN 978-83-924289-0-9

Data wydania: 2014 rok.

Wstęp

Wszystko, co napisałem w tej książce zdarzyło się naprawdę. Akcja toczy się w gorących latach przemian ustrojowych i społeczno-gospodarczych, podczas których poruszone kijem wydarzeń mrowisko ludzkie zaczęło się gwałtownie przekształcać. Należało więc zdobyć się na własną ocenę tego chaosu, skoro ludzie na nowo szukali sobie miejsca w zmieniającym się gwałtownie systemie. Było to trudne zadanie, bo konieczność pominięcia ważnych wątków z prywatnego życia bohaterów mogło pomniejszyć atrakcyjność książki dla czytelników. Mam jednak nadzieję, że tak się nie stało.

Po złote runo

Przez zakurzone okna przebijał się jęk i zgrzyt łódzkich tramwajów. Nie przeszkadzało to jednak zasiadającym w biurowych pieleszach urzędnikom Agencji zajmującej dość obskurną kamienicę w miejscu, gdzie Północna dobiega do Placu Wolności. Lecz nie śródmiejski zgiełk zaprzątał im głowy. W latach dziewięćdziesiątych ostatniego wieku drugiego tysiąclecia Agencja była miejscem docelowym licznych pielgrzymek zagranicznych inwestorów poszukujących w Polsce taniej ziemi pod inwestycje mające im przynieść krociowe zyski przy minimalnych własnych nakładach kapitałowych. Wtedy kraj nad Wisłą jawił się jako kraina, gdzie najłatwiej można było pozyskać „złote runo”. A jedna z najważniejszych dróg do pozyskania wymarzonych bogactw wiodła przez biura Agencji, ściślej mówiąc przez ręce agencyjnych urzędników. Po przełomie ustrojowym władzę przejęli ortodoksyjni liberałowie piejący z zachwytu nad rzekomym dobrodziejstwem niczym nieograniczonego, wolnego rynku i otworzyli szeroko granice zagranicznemu kapitałowi spekulacyjnemu. Urzędnicy Agencji mieli wiec ręce pełne roboty. Za jednym z biurek siedział jowialny, starszy pan z całkiem siwa czupryną i bogatym stażem w partyjno-państwowej administracji dawnego reżimu. Pan Mirosław (bo takie nosił imię) powiadomiony wcześniej przez bardzo ważną osobę oczekiwał na byłego pracownika polskiej ambasady we Francji a obecnego dyrektora na Polskę francuskiej grupy kapitałowej zajmującej się eksploatacja składowisk śmieci komunalnych Oczekiwany Zbigniew K. wszedł do biura pewnym krokiem. Na jego widok Pan Mirosław rozpromienił się w uniżonym uśmiechu. Z dużą dozą prawdopodobieństwa można byłoby odtworzyć przebieg rozmowy pomiędzy pewnym siebie przedstawicielem zagranicznej firmy a spolegliwym urzędnikiem państwowej agencji.

Lesen Sie weiter in der vollständigen Ausgabe!