Odejscia - Maciej Bielawski - E-Book

Odejscia E-Book

Maciej Bielawski

0,0
6,49 €

oder
-100%
Sammeln Sie Punkte in unserem Gutscheinprogramm und kaufen Sie E-Books und Hörbücher mit bis zu 100% Rabatt.

Mehr erfahren.
Beschreibung

Wystąpić, zrzucić habit, odwiesić sutannę, zejść z drogi powołania, zostać "eksem". Tam mówi się o osobach - księżach, mnichach, zakonnicach - które odeszły ze stanu duchowego. Dlaczego odchodzą? Dzieląc się osobistymi notatkami ze swojej życiowej podróży, autor apeluje o zastanowiene się nad realnym problemem, odwagę własnego spojrzenia i porzucenie uproszczonych ocen.

Das E-Book können Sie in Legimi-Apps oder einer beliebigen App lesen, die das folgende Format unterstützen:

EPUB

Veröffentlichungsjahr: 2017

Bewertungen
0,0
0
0
0
0
0
Mehr Informationen
Mehr Informationen
Legimi prüft nicht, ob Rezensionen von Nutzern stammen, die den betreffenden Titel tatsächlich gekauft oder gelesen/gehört haben. Wir entfernen aber gefälschte Rezensionen.



Maciej Bielawski

Odejścia

Pierwsze wydanie: Wydawnictwo Homini, Kraków 2007.

©Maciej Bielawski

Dominus custodiat introitum tuum et exitum tuum,

Ex hoc nunc et usque in saeculum.

(Ps 120, 8; tłum. św. Hieronim)

Sommario

I.Wobec fenomenu

Podróż w czasie

Fakty, słowa, emocje

Intencje

II.Portrety

Karen Armstrong

Leonardo Boff

Paul Collins

John Dominic Crossan

Eugen Drewermann

Helen Rose Ebaugh

Raymond Fontaine

Matthew Fox

Giovanni Franzoni

Tomasz Jaeschke

Jean-Yves Leloup

Richard Sipe

III.Medytacje

Autobiografie

Rodzaje odejść

Kościół wobec odejść

Zwątpienie

Wina

Odmowa

IV.Przystanek

Droga do odejścia:

z Maciejem bielawskim rozmawia Jarosław Makowski

Bibliografia

I.Wobec fenomenu

Podróż w czasie

Jest to relacja z pewnej podróży, której nie planowałem. Po prostu w pewnej chwili znalazłem się w drodze. Mogłem zawrócić, choć tak naprawdę nie wchodziło to w rachubę. Wszystko bowiem, co wydarzyło się w moim życiu wcześniej, doprowadziło mnie do punktu, z którego nie mogłem się cofnąć, lecz jedynie podążać do przodu — w imię raz obranej drogi; do horyzontu, który się przede mną wyłoniłaniał i mnie do siebie przyzywał. Nie wiedziałem, co mnie w podróży tej czeka i nie byłem do niej przygotowany, jednak „jak tkacz zwinąłem swój namiot”, zarzuciłem go na plecy i wyruszyłem. Poznałem nieznane mi krainy, spotkałem ludzi, o których istnieniu wcześniej nawet nie śniłem. Zmieniłem się i zmieniło się moje myślenie.

W trakcie tej podróży sporządzałem notatki. Nieraz zastanawiałem się, czy pisałem dlatego, że przydarzyła mi się ta podróż, czy też podróż przydarzyła mi się po to, bym ją opisał. Prawda pewnie leży pośrodku.

Podróż zaczęła się, gdy po dwudziestu jeden latach, z plecakiem, podręczną torbą i kilkoma kartonami książek, ponownie stanąłem przy bramie benedyktyńskiego klasztoru. Tym razem jednak nie wchodziłem, lecz wychodziłem, nie wstępowałem, lecz występowałem, nie prosiłem o przyjęcie, lecz odchodziłem. Coś się skończyło, coś się zaczynało.

Podjechał minivan, w którym siedziała zaprzyjaźniona rodzina z czwórką dzieci; wrzuciłem do bagażnika swój dobytek, raz jeszcze spojrzałem na klasztorne mury, dzwonnicę i fronton kościoła, potem usiadłem obok kierowcy i gdy ruszaliśmy, bez oglądania się wstecz, pomachałem na pożegnanie przez otwarte okno. Komu? W ten słoneczny, czerwcowy poranek na klasztornym dziedzińcu nie było żywej duszy.

Lesen Sie weiter in der vollständigen Ausgabe!

Lesen Sie weiter in der vollständigen Ausgabe!

Lesen Sie weiter in der vollständigen Ausgabe!

Lesen Sie weiter in der vollständigen Ausgabe!

Lesen Sie weiter in der vollständigen Ausgabe!

Lesen Sie weiter in der vollständigen Ausgabe!

Lesen Sie weiter in der vollständigen Ausgabe!

Lesen Sie weiter in der vollständigen Ausgabe!

Lesen Sie weiter in der vollständigen Ausgabe!

Lesen Sie weiter in der vollständigen Ausgabe!

Lesen Sie weiter in der vollständigen Ausgabe!

Lesen Sie weiter in der vollständigen Ausgabe!

Lesen Sie weiter in der vollständigen Ausgabe!

Lesen Sie weiter in der vollständigen Ausgabe!

Lesen Sie weiter in der vollständigen Ausgabe!

Lesen Sie weiter in der vollständigen Ausgabe!

Lesen Sie weiter in der vollständigen Ausgabe!

Lesen Sie weiter in der vollständigen Ausgabe!

Lesen Sie weiter in der vollständigen Ausgabe!

Lesen Sie weiter in der vollständigen Ausgabe!

Lesen Sie weiter in der vollständigen Ausgabe!

Lesen Sie weiter in der vollständigen Ausgabe!

Lesen Sie weiter in der vollständigen Ausgabe!

Lesen Sie weiter in der vollständigen Ausgabe!

Lesen Sie weiter in der vollständigen Ausgabe!