4,99 €
„W innych wymiarach” Joanny Piłatowicz Bogaty, zróżnicowany zbiór opowiadań z gatunku fantasy.Autorka doskonale wykorzystuje fantastyczną przestrzeń, by odnieść się do tematyki, która z pewnością nie jest nam obca. Problematyka poruszana dzięki obrazowym metaforom odnosi się do rzeczywistych, egzystencjalnych problemów, dlatego w każdym utworze znajdziemy cenną wskazówkę, czy inspirację. W opowiadaniach możemy zetknąć się z wieloma interesującymi kwestiami jak: wiara w przeznaczenie, wyższość własnej filozofii, złożoność ludzkiej psychiki, relacje międzyludzkie, więzi z otaczającym światem, czy reinkarnacja.Książka napisana została z ogromną lekkością, jej celem jest rozbawienie czytelnika, wywoływanie dobrego samopoczucia i inspirowanie.
Das E-Book können Sie in Legimi-Apps oder einer beliebigen App lesen, die das folgende Format unterstützen:
Veröffentlichungsjahr: 2017
Joanna Piłatowicz „W innych wymiarach”
Copyright © by Joanna Piłatowicz, 2015
Copyright © by Wydawnictwo Psychoskok Sp. z o.o. 2015
Wszystkie wydarzenia i postacie są fikcyjne.
Ich podobieństwo do osób lub zdarzeń jest przypadkowe.
Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część niniejszej publikacji nie
może być reprodukowana, powielana i udostępniana w
jakiejkolwiek formie bez pisemnej zgody wydawcy.
Skład: Jacek Antoniewski
Projekt okładki: G. T. Randolph
Projekt graficzny tytułu: Drey Gibson
Korekta: Paweł Markowski
ISBN: 978‒83‒7900‒365‒5
Wydawnictwo Psychoskok Sp. z o.o.
ul. Spółdzielców 3, pok. 325, 62-510 Konin
tel. (63) 242 02 02, kom. 695-943-706
http://www.psychoskok.pl/ e-mail:[email protected]
Tę książkę dedykuje Glennowi, mojemu
towarzyszowi na drodze inspiracji,
kreatywności i ciekawości; mojemu
tacie, stale dostarczającemu powodów
do dalszej twórczości; mojej siostrze
Ani Wróblewskiej, wiernej czytelniczce
wszystkiego, co kiedykolwiek napisałam,
obecnej, będącej tak po prostu, chociaż
daleko, to jednak blisko...
Te pociągi nie miały rozkładu jazdy. Nikt nie podawał ani godziny przyjazdu ani odjazdu. Pojawiały się niespodziewanie na różnych peronach, różnych miast ikrain, czasem nawet się nie zatrzymywały, aczkolwiek zwalniały na tyle, że można było jeszcze do nich wskoczyć. Jeśli już się zatrzymywały, nie wiadomo było jak długo potrwa postój. Zazwyczaj nie było też jasne dokąd jadą, chociaż kierunku można było się domyślać, szczególnie jeśli ktoś miał dar przewidywania.
Te pociągi przez jednych były poszukiwane znadzieją, desperacją, pożądaniem, adla innych były normalnością icodziennością. Byli też tacy, którzy wogóle nie mieli pojęcia oich istnieniu.
Dla tych, którzy korzystali znieprzewidywalnych pociągów, jasne było, że transport pojawi się ibędzie zmierzał wpożądanym kierunku. Po prostu myśleli, że zamawiają podróż, azatem nic prostszego niż iść na peron ipoczekać.
Liliana siedziała właśnie wjednym ztakich pociągów dyskretnie obserwując pasażerów. Można powiedzieć, że trafiła tu celowo iprzypadkiem zarazem. Od dwudziestu lat próbowała złapać jeden ztych pociągów, októrych tyle słyszała. Zwyczajne pociągi nie interesowały jej. Specjalnie badała tę grupę osób, dla których takie pociągi były naturalnością. Sama zamówiła taki pociąg wmyślach, apotem czekała na peronie cierpliwie, ale pociąg jakoś się nie pojawiał. Zaczęły mijać lata iodechciało jej się czekać. Zrezygnowała zatem, chociaż często ztęsknotą spoglądała wkierunku peronów. Niestety, wtej okolicy żaden wymarzony pociąg nie przejeżdżał od lat, albo ona na niego nie trafiła. Zmieniała zatem otoczenie co jakiś czas, przemieszczając się zwyczajnymi pociągami. Czas jednak mijał. Cóż to za życie, takie wyczekiwanie ipowracanie do swoich obowiązków.
– Na co ty czekasz, zrób coś – bliscy zwyczajnie się niepokoili. – To jakaś bujda ztymi pociągami, odpuść sobie. Przecież są też tacy, którzy nigdy nie podróżowali ijakoś żyją.
Właśnie, rozmyślała Liliana, jakoś… żyją, ito „jakoś” jej nie przekonywało.
Jeszcze kilka minut temu przechodziła obok stacji, kiedy ktoś ją zatrzymał.
– Przepraszam, czy może nam pani pokazać drogę na peron? – Liliana zobaczyła dwie kobiety ztobołkami.
