3,99 €
„Kamczatka – moja wolność” Amadis Engel to wspomnienia i przeżycia autorki po pobycie w jednym z warszawskich więzień. Opis jest bardzo dosadny i obrazowy, choć nie pozbawiony elementów humorystycznych. Poprzez zamieszczenie listów kierowanych do sądu oraz przedstawienie regulaminu więzienia, książka ta zyskuje na autentyczności. Natomiast listy pisane do narzeczonego łagodzą negatywny obraz więzienia, ponieważ są obrazem miłości. Autorka dzięki tej książce pokazuje, iż pomimo trudnych warunków nie przestaje być sobą i nie chce porzucić swojego dawnego życia. Wykazuje się aktywnością na różnych polach, pomaga współosadzonym poprzez pisanie pism urzędowych, stara się o przyjęcie do pracy. Nie poddaje się, walczy o swoją godność.„Kamczatka” to literatura autobiograficzna przedstawiająca prawdziwe wydarzenia, których autorka była uczestnikiem. Pozycja kierowana jest do czytelników chcących poznać świat więźniów od wewnątrz, skazanych, na których czeka normalne życie za kratami, rodzina i przyjaciele.„Historia, która na zawsze odmieniła moje życie, nauczyła pokory i pokazała jak kończy się zbytnie zaufanie do ludzi... Działanie polskiego wymiaru sprawiedliwości pozostawia wiele do życzenia... Oto powieść oparta na prawdziwej historii”.
Das E-Book können Sie in Legimi-Apps oder einer beliebigen App lesen, die das folgende Format unterstützen:
Veröffentlichungsjahr: 2014
Amadis Engel "Kamczatka - moja wolność""
Copyright © by Wydawnictwo Psychoskok Sp. z o.o. 2014 Copyright © by Amadis Engel, 2014
Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część niniejszej publikacji nie może być reprodukowana, powielana i udostępniana w jakiejkolwiek formie bez pisemnej zgody wydawcy.
Skład: Arkadiusz Woźniak INFOX e-booki Projekt okładki: Wydawnictwo Psychoskok Zdjęcie okładki: © Amadis Engel, Wydawnictwo Psychoskok Korekta: autor nie wyraził zgody
ISBN: 978-83-7900-309-9
Wydawnictwo Psychoskok Sp. z o.o. ul. Chopina 9, pok. 23, 62-507 Konin
W połowie września 2012 roku wróciliśmy do Warszawy, wykończeni izniesmaczeni pobytem wmoich rodzinnych stronach. Na szczęcie reakcja mojej mamy na chemioterapię nie była tak straszna jak zakładaliśmy, więc zczystym sumieniem podjęliśmy decyzję opowrocie do stolicy. Straciliśmy pół roku. Ibyła to chyba najgłupsza decyzja jaką podjęłam wdotychczasowym życiu. Ostatnio pomyślałam nawet otym, że moja mama wykorzystała swoją chorobę tylko po to, abym wróciła do domu. Ale czy faktycznie byłaby do tego zdolna?
Nie wiem... Mogę mieć tylko nadzieję, że nie. Wkażdym razie te sześć miesięcy było dla naszego ponad 5-cio letniego wtedy związku nie lada wyzwaniem inie ukrywam, że przeszliśmy ten test złożony znerwów irozłąki całkiem dobrze. Naładowało nas to dodatkową energią, siłą ichęciami do bycia dalej - razem. Wzmogło także potrzebę spokoju oraz obcowania sam na sam ze sobą.
Lesen Sie weiter in der vollständigen Ausgabe!
Lesen Sie weiter in der vollständigen Ausgabe!
Lesen Sie weiter in der vollständigen Ausgabe!
Lesen Sie weiter in der vollständigen Ausgabe!
Lesen Sie weiter in der vollständigen Ausgabe!
Lesen Sie weiter in der vollständigen Ausgabe!
Lesen Sie weiter in der vollständigen Ausgabe!
Lesen Sie weiter in der vollständigen Ausgabe!
Lesen Sie weiter in der vollständigen Ausgabe!
