Brygida Star Show - Magdalena Trubowicz - E-Book

Brygida Star Show E-Book

Magdalena Trubowicz

0,0
4,99 €

oder
-100%
Sammeln Sie Punkte in unserem Gutscheinprogramm und kaufen Sie E-Books und Hörbücher mit bis zu 100% Rabatt.

Mehr erfahren.
Beschreibung

„Brygida Star Show” Magdaleny Trubowicz doskonale wpisuje się w tak lubiany przez miłosnych marzycieli – nurt komedii romantycznej. Powieść w prosty, dostępny i bardzo zabawny sposób przedstawia losy trzydziestoletniej singielki oraz jej świty. Książka jest pamiętnikiem obejmującym dwadzieścia osiem dni, czyli tyle ile trwa cykl u kobiet. Okazuje się, że w ciągu tego czasu może wydarzyć się tak dużo, że niektórzy nie mają tylu przygód w ciągu całego roku. Ale, żeby tak się stało, trzeba nazywać się Brygida Star i posiadać niezwykłą umiejętność przyciągania sytuacji powszechnie uznawanych za pechowe. Bohaterka jest kobietą niezależną i spełnioną zawodowo, ale bardzo samotną i wciąż poszukującą ideału. W jej życiu niczym cień czai się wszędzie nadopiekuńcza mama, której zachowanie często wywołuje w czytelniku gromki śmiech. Brygida bez wątpienia nie nudzi się w życiu, przedstawia nam swoich ośmiu niedoszłych mężów oraz kolejnych absztyfikantów. “Czy ja już mówiłam, że nie lubię gdybać i nie angażuję się zbyt szybko? Kłamałam. Pewnie już się zorientowaliście i wcale was to zapewne nie dziwi. Prawda jest taka, że ilekroć poznam jakiegoś nowego faceta, z miejsca chodzę oglądać suknie ślubne i wybieram imiona dla naszych dzieci. No powiedzcie, że wy tak nie robicie? Ta, jasne… znów jedzie mi i strzela… czołg oczywiście.” Czy Brygida znajdzie w końcu odpowiedniego faceta i ułoży sobie z nim życie? Przekonajcie się sami.

Das E-Book können Sie in Legimi-Apps oder einer beliebigen App lesen, die das folgende Format unterstützen:

EPUB

Veröffentlichungsjahr: 2015

Bewertungen
0,0
0
0
0
0
0
Mehr Informationen
Mehr Informationen
Legimi prüft nicht, ob Rezensionen von Nutzern stammen, die den betreffenden Titel tatsächlich gekauft oder gelesen/gehört haben. Wir entfernen aber gefälschte Rezensionen.



Magdalena Trubowicz
Brygida Star Show

Magdalena Trubowicz „Brygida Star Show”

Copyright © by Wydawnictwo Psychoskok Sp. z o.o. 2015 Copyright © by Magdalena Trubowicz, 2015

Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część niniejszej publikacji nie może być reprodukowana, powielana i udostępniana w jakiejkolwiek formie bez pisemnej zgody wydawcy.

Skład: Jacek Antoniewski

Projekt okładki: Robert Rumak

Korekta: Paweł Markowski

Ilustracje na okładce: @ Krzysztof Staśkiewicz; Elnur;

maewjpho; Bartkowski – Fotolia.com

ISBN: 978‒83‒7900‒395‒2

Wydawnictwo Psychoskok sp. z o.o.

ul. Spółdzielców 3, pok. 325, 62-500 Konin

tel. (63) 242 02 02, kom. 665-955-131

wydawnictwo.psychoskok.pl e-mail:[email protected]

Moim chłopcom –

Słowem Wstępu

  Dwadzieścia osiem dni. Tyle trwa przeciętny cykl miesięczny normalnej kobiety. I to jedyna normalna rzecz w życiu mojej bohaterki. Cała reszta jest czerwona ze wstydu, zielona z zazdrości, szara z zażenowania i niemodnie musztardowa zupełnie bez powodu. Serio???

Zapraszam do świata Brygidy Star. Zapewniam dużą dawkę humoru.

Być może i Ty czytelniku odkryjesz w sobie kawałek Brygidy i zaczniesz spoglądać na swoje życie z odrobiną dystansu i poczucia humoru.

DZIEŃ 1

- Imię i nazwisko? – wydeklamowała pani w kwadratowych okularach, patrząc na mnie znudzona.

- Brygida, Bernadetta Star. Bernadetta przez dwa „te” – uśmiechnęłam się do niej łagodnie.

Wyglądała na jakieś pięćdziesiąt lat, ale jak słowo daję brakowało jej tylko gumy do żucia, którą mlaskałaby ze znudzeniem. „Jak ja nie lubię biurokracji” – pomyślałam. Te całe peerelowskie stare pudernice wrośnięte w fotel za odrapanym biurkiem i robiące nam łaskę, że podbije to to papierek. Może i generalizuję, uogólniam czy jak kto sobie to nazwie, a może po prostu mam takiego pecha, że ilekroć jestem zmuszona załatwić jakąś sprawę urzędową trafia mi się obsługa z lamusa.

Na litość boską, tyle moich rówieśnic szuka pracy. Są młode, ambitne, wykształcone... i w większości sprzedają frytki w Mc Donaldzie, bo w biurze zalegają relikty przeszłości.

- Data urodzenia? Psze pani, kolejka czeka! – pani za okienkiem wydawała się być mocno poirytowana. W jednej chwili uzmysłowiłam sobie, że pyta mnie o datę urodzenia chyba nie pierwszy raz, tylko ja gapa, bujam znów w obłokach i filozofuję. Odwróciłam się, wywracając oczami do blondyna za mną na potwierdzenie, że pani owa mnie denerwuje i jestem zażenowana jej postawą.

- Dwudziesty dziewiąty lutego tysiąc dziewięćset osiemdziesiąty trzeci – wysiliłam się na uśmiech. Chciałam już jej nagadać, że ona tu jest dla mnie, a nie ja dla niej i niech spełnia swój obowiązek, za to jej, kurde, płacą. Ale postanowiłam nie wojować. Blondyn za mną był tak obłędnie przystojny, że miałam nadzieję na nawiązanie bliższej znajomości, a mój, że tak to nazwę, wybuch arogancji mógłby go zanadto przestraszyć.