Maksymalnie 80 - Dieter Schäfer - E-Book

Maksymalnie 80 E-Book

Dieter Schäfer

0,0

Beschreibung

Śmiertelny i możliwy do uniknięcia wypadek ciężarówki z czterema ofiarami śmiertelnymi pasażerów samochodów osobowych w Shrove Monday 2018 był założenie stowarzyszenia "Hellwach mit 80 km/h e. V.". Przeczytaj, jak taki tragiczny wypadek na końcu korka życie tak wielu ludzi, ale może być również ale może być również sygnałem alarmowym, aby zrobić więcej dla bezpieczeństwa na drogach i zbliżyć się do Wizji Zero. Książka pokazuje, jak można to osiągnąć dzięki idei Maxa Achtziga. Może być wykorzystywana jako praca towarzysząca jako część programu szkoleniowego. i trenerów jako część prawnie określonych i dalszych treści szkoleniowych określonych w załączniku 1, punkty 1.2, 1.3a i 3.1 Dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2018/645 z dnia 18 kwietnia 2018 r. i Rady z dnia 18 kwietnia 2018 r. Maksyma ta jest zarówno apelem, jak i motywacją: Czas na zmiany – Czas pozostać przy życiu

Sie lesen das E-Book in den Legimi-Apps auf:

Android
iOS
von Legimi
zertifizierten E-Readern
Kindle™-E-Readern
(für ausgewählte Pakete)

Seitenzahl: 86

Veröffentlichungsjahr: 2025

Das E-Book (TTS) können Sie hören im Abo „Legimi Premium” in Legimi-Apps auf:

Android
iOS
Bewertungen
0,0
0
0
0
0
0
Mehr Informationen
Mehr Informationen
Legimi prüft nicht, ob Rezensionen von Nutzern stammen, die den betreffenden Titel tatsächlich gekauft oder gelesen/gehört haben. Wir entfernen aber gefälschte Rezensionen.



Więcej rekomendacji:

Tłumaczenie i publikacja tego e-booka zostałyuprzejmie wsparte przez Amazon.

Maksymalnie 80

40 ton odpowiedzialności!

Droga Heleno, nigdy wcześniejsię nie spotkaliśmy.

Nawet nie wiesz, jak wielki wpływ na mnie i moją pracę ma Twój los.

Jest to symbol wielu tragicznych wypadków drogowych, w których bliscy są wyrywani z grona rodziny i przyjaciół w jednej chwili przez błąd w ocenie sytuacji, często spowodowany przez kogoś innego, skutkując ogromnym cierpieniem.

Musimy to sobie uświadomić, aby wzbudzić falę zaufania, która pomoże zminimalizować niebezpieczeństwa występujące na końcu kolumny pojazdów stojących w korkach i zmniejszyć liczbę śmiertelnych wypadków.

Dlatego dedykuję tę książkę właśnie Tobie.

Z poważaniemDieter Schäfer

Copyright

Chciałbym podziękować mojemu przyjacielowi Karlowi Gärtnerowi z Palatynatu za pomoc przy ilustracjach.

Zarówno okładka, jak i wszystkie rysunki są dziełem jego pędzli i ołówków.

Seit 1542

Verlag Waldkirch KG

Schützenstraße 18

68259 Mannheim

Telefon 0621-129150

Fax 0621-1291599

E-Mail: [email protected]

www.verlag-waldkirch.de

© Wydawnictwo Waldkirch Mannheim, 2025

Wszelkie prawa zastrzeżone. Publikacja przedruków, w tym fragmentów, wyłącznie za wyraźną zgodą wydawcy.

Przedmowa

Dla mnie, jako ówczesnego naczelnika największego wydziału drogowego policji w Badenii-Wirtembergii, 12 lutego 2018 r. był punktem zwrotnym.

Los 15-letniej dziewczyny rozpalił we mnie gniew i zapał do walki ze śmiercią, w szczególności w korkach, oraz generalnie z lekceważącym podejściem społeczeństwa do śmiertelnych wypadków drogowych.

W tych latach doświadczyliśmy pandemii, która gwałtownie zatrzymała ciągłą pogoń związaną ze wzrostem gospodarczym i zyskami korporacji, jak i towarzyszący jej neoliberalizm w świecie objętym postępującą globalizacją.

Cieszyliśmy się ze zmniejszenia liczby ofiar śmiertelnych wypadków drogowych o ponad 500 w ciągu dwóch lat, tylko po to, by uświadomić sobie, że było to w dużej mierze wynikiem lockdownu i przejścia na pracę zdalną.

Podczas pandemii nauczyliśmy się również dostrzegać pracę kierowców ciężarówek, którzy dbali o nasze dostawy. Nigdy jednak nie doceniliśmy ich w takim stopniu, na jaki zasługują. Nawet możliwość załatwienia potrzeb fizjologicznych w punktach rozładunkowych/wyładunkowych często nie była i nadal nie jest im dana, nie mówiąc już o możliwości zatrzymania się i odpoczynku po długiej trasie.

Chociaż liczba ofiar śmiertelnych wszystkich wypadków drogowych spadła o 20 procent, liczba ofiar wśród kierowców ciężarówek, którzy zginęli na końcu korka, wzrosła o 60 procent. Te przerażające liczby wciąż utrzymują się na wysokim poziomie. Stosunek zgonów kierowców ciężarówek do zgonów pasażerów samochodów osobowych na końcu korka wynosi około 3,5 do 1.

Jednak w świetle panującego w całej Europie braku kierowców, każdy wypadek z udziałem kierowcy ciężarówki sprawia, że łańcuchy dostaw są coraz bliżej granic swoich możliwości. Już teraz w Niemczech brakuje 100 0001 kierowców, a 30 000 z nich co roku przechodzi na emeryturę. Na ich miejsce zatrudnia się zaledwie 15 000 młodych kierowców. Każdy poszkodowany w wypadku kierowca pogarsza tę sytuację.

W naszym społeczeństwie musi w końcu nastąpić przełom. Śmierci na końcu korka można zapobiec. A bezpieczeństwo łańcuchów dostaw, do jakiego jesteśmy przyzwyczajeni, nie jest nam dane na zawsze. Musimy zacząć aktywnie przyczyniać się do poprawy sytuacji kierowców zawodowych, a tym samym do zwiększenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym.

Nie tylko sektor transportu, ale także przemysł i handel detaliczny muszą przyznać, że kierowca stanowi najcenniejsze ogniwo w sprawnie funkcjonującym łańcuchu dostaw. Co więcej, podmioty te muszą wywiązać się ze swojej odpowiedzialności.

1https://www.tagesschau.de/wirtschaft/unternehmen/speditionen-lkw-fachkraeftemangel-100.html

Rozdział 1

Wypadek

12 lutego 2018 roku to pochmurny poniedziałek, chłodny, ale suchy. Krótko po godzinie 13:00 15-letnia Helena żegna się z babcią w Karlsruhe. Po wizycie wyrusza samochodem z rodzicami i młodszą siostrą do domu. Jadą autostradą A5, na węźle Walldorf zjeżdżają na A6, a następnie na A67 w kierunku Kolonii.

Drogą A5 na północ swoją ciężarówką podróżuje również 59-letni polski kierowca zawodowy. Krótko po godzinie 14:00 mija stację benzynową i zajazd Bruchsal.

Mniej więcej w tym samym czasie, 25 kilometrów na południowy wschód, ruch podczas codziennych godzin szczytu zaczyna spowalniać w związku z trwającymi pracami drogowymi na A6 od węzła Rauenberg i szybko tworzy się korek.

Nasz kierowca ciężarówki porusza się tą drogą i jedzie z prędkością nieznacznie przekraczającą dopuszczalne dla ciężarówek 80 km/h. Natężenie ruchu jest średnie, a on czuje się bezpiecznie, ponieważ wyprzedzają go samochody jadące środkowym i lewym pasem z prędkością 120–140 km/h. Około 14:17 mija 293 kilometr autostrady. Korek na A6 powiększył się w międzyczasie do tego stopnia, że sięgnął zjazdu z A5 na A6 na węźle Walldorf i ciągnął się aż do 292 km na pasie do skrętu w prawo z A5.

W międzyczasie rodzina Heleny jest już prawie przy węźle Walldorf i musi zatrzymać się na końcu korka. Przed nimi stoi inny samochód, a dalej naczepa z cysterną.

Niecałe 50 sekund później kierowca ciężarówki niespodziewanie zostaje wyrwany z monotonii codziennej jazdy. Z potwornym, blaszanym brzękiem zostaje katapultowany z pasów bezpieczeństwa. Pisk hamulców. Następuje głucha cisza. Przerażenie.

Pierwsi ludzie, którzy się zatrzymali, pędzą na miejsce wypadku. Obydwa samochody zostały dosłownie zmiażdżone między ciężarówkami, a samochód z tyłu zgnieciony na długość o połowę mniejszą niż jego pierwotna.

Samochód z przodu zaklinował się w zabezpieczeniu przeciwnajazdowym i został poderwany przez samochód z tyłu na skutek siły uderzenia, po czym wygiął się do góry i uderzył w tylną ścianę naczepy cysterny. 60-letni kierowca zginął na miejscu.

Wrak z tyłu jest tak zdeformowany, że nie można określić, ile osób znajduje się w pojeździe. Zbiornik ciężarówki znajdującej się z przodu pęka i 10 000 litrów płynnych nieczystości w postaci świńskiej krwi zalewa drogę. W międzyczasie przyjeżdżają służby ratunkowe. Ratownicy muszą brodzić w gęstej krwi, aby ocenić sytuację. Stęchły, metaliczny zapach krwi dopełnia przerażający scenariusz i u wielu wywołuje odruch wymiotny. Po długich minutach niepewności ratownicy słyszą odgłosy z rozbitego pojazdu znajdującego się z tyłu. Strażacy z Karlsruhe ostrożnie operują narzędziami i odsłaniają kabinę pojazdu.

Gdy lekarz pogotowia ratunkowego spogląda na tylne siedzenie po stronie pasażera, dostrzega szeroko otwarte, zamroczone szokiem oczy Heleny. Jest w pełni przytomna i błagalnym tonem cicho go pyta:

CZY KTOŚ PRZEŻYŁ?

W istocie, ginie jej ojciec, matka i 14-letnia siostra.

Helena zostaje przetransportowana do szpitala helikopterem ratowniczym z wieloma złamaniami kości, ale jej życie nie jest zagrożone.

Sam kierowca ciężarówki wychodzi z tego bez szwanku.

Świńska krew w końcu spływa, rozcieńczona wodą przez straż pożarną, do strumienia Kraichbach przecinającego autostradę i zabarwia go na czerwono.

To niemal apokaliptyczny obraz. A także tragiczny, ponieważ kolejny wypadek śmiertelny miał miejsce już na kilometrze numer 292. Nie był to pierwszy poważny wypadek na tym „kilometrze śmierci”. Od czasu pojawienia się stałych robót drogowych na potrzeby przebudowy węzła Walldorf w styczniu 2017 r., policja z komisariatu przy autostradzie w Walldorf odnotowała całą serię poważnych wypadków.

Z czasem tragizm tego wypadku stawał się coraz wyraźniejszy, a wraz z kolejnymi wynikami dochodzenia i ostatecznym przekazaniem prokuraturze kompletnych akt, było już jasne, że błąd nieuwagi doświadczonego kierowcy ciężarówki doprowadził do śmierci czterech osób. Pojawia się również pytanie, dlaczego akurat na kilometrze 592 doszło do tak wielu poważnych wypadków.

Kilka dni po tym wypadku, jako ówczesny naczelnik wydziału drogowego, otrzymałem pytanie od państwowej straży pożarnej w Mannheim, czy nie zechciałbym zrelacjonować tego wypadku na szkoleniu dla służb ratunkowych. Wydarzenie odbyło się w jedną z kolejnych sobót w budynku nowej remizy strażackiej.

Opowiedziałem również o wspomnianej apokaliptycznej sytuacji ratowników.

Zdarzenie było o tyle nietypowe, że już podczas akcji wystąpił zespół stresu pourazowego. Dowódca akcji postąpił wzorowo wobec młodego funkcjonariusza, zwolnił go z udziału w działaniach i natychmiast zapewnił wsparcie psychologiczne.

W szczególności osoby udzielające pierwszej pomocy i członkowie służb ratunkowych są narażeni na takie obciążenia psychiczne. Tym samym skutki śmierci w wyniku wypadku okazują się brutalnie widoczne dla każdego indywidualnego przypadku. O ile w latach 80. XX wieku w policji wciąż panował zwyczaj zapijania koszmaru piwem po zakończonej zmianie, o tyle w drugiej połowie lat 90., po wielu tragicznych zgonach funkcjonariuszy, komendant Policji w Mannheim zdał sobie sprawę, że poszkodowani policjanci potrzebują czegoś więcej i powołał na stałe zespół zajmujący się wczesnym wykrywaniem i leczeniem zespołu stresu pourazowego (PTSD).

Wróćmy do wydarzenia w straży pożarnej: po moim wystąpieniu, lekarz pogotowia ratunkowego wziął mnie na bok i powiedział, że jego kolega był na służbie w czasie wypadku i udzielał pierwszej pomocy. Następnie opisał mi sytuację, gdy spotkał poważnie ranną Helenę, pytającą błagalnie:

„CZY KTOŚ PRZEŻYŁ?”

Łzy natychmiast napłynęły mi do oczu. Mimo pełnej znajomości protokołu wypadku nie spodziewałem się tego. Nie byłem na to przygotowany, do tego stopnia, że uczucie to zakorzeniło się we mnie i nie mogłem się z niego otrząsnąć. Myślałem, że po tylu latach będę w stanie podejść do sprawy na chłodno. Byłoby to jednak nieludzkie oczekiwać, że w poszczególnych przypadkach ktoś nie dozna choćby przejściowego urazu psychicznego. I dokładnie to przydarzyło mi się w tamtym momencie. Ten wypadek odcisnął na mnie swoje piętno – ponieważ wcale nie musiał mieć miejsca i tak okrutnie i realnie odzwierciedlał sposób, w jaki społeczeństwo traktuje śmierć na drodze we wszystkich jej politycznych aspektach.

Od tego czasu to uczucie każdego dnia daje mi motywację i siłę do walki ze śmiercią na końcu korków oraz do opowiadania się za Vision Zero.2

Według Niemieckiej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, śmierć każdej osoby, która ginie w wypadku drogowym, ma bezpośredni wpływ na średnio 113 innych osób: jedenastu członków rodziny, czterech bliskich przyjaciół, 56 przyjaciół i znajomych oraz 42 pracowników służb ratunkowych.3 Ja chyba też do nich należę.

2https://de.wikipedia.org/wiki/Vision_Zero, https://www.dvr.de/ueber-uns/vision-zero

3https://www.dvr.de/presse/pressemitteilungen/psychischeun-fallfolgen-beteiligter-personen-betroffene-nicht-allein-lassen

Rozdział 2

Zachowania i rutyna jako czynniki zwiększające ryzyko wypadku?

Nonsens, mnie to nie dotyczy!?

WTak często słyszymy to zdanie, gdy omawia się niedawny wypadek. To zawsze inni nie uważają. Sam będąc zawodowym kierowcą od lat jeździsz bez wypadków.

Oto kilka przykładów od końca sierpnia do końca września 2023 r.:

28 sierpnia ciężarówka przewożąca materiały niebezpieczne rozbija się na końcu korka na autostradzie A2 w pobliżu Burg i pociąga ze sobą trzy ciężarówki. Ciężarówka jadąca z tyłu, załadowana wybuchowymi pojemnikami z podtlenkiem azotu pod wysokim ciśnieniem, zderza się z wrakiem i wywołuje istne piekło. W płonącej ciężarówce wybuchają pojemniki z gazem, a metalowe części rozbijają się jak odłamki o przednie szyby samochodów na miejscu wypadku.

Pasażerowie samochodów jadących z przodu próbują się ratować. Obaj kierowcy pojazdów przewożących niebezpieczne towary giną i płoną w swoich kabinach.

18 września, ponownie na A2, tym razem w pobliżu Helmstedt: kierowca ciężarówki załadowanej akumulatorami litowo-jonowymi uderza w koniec korka i zostaje uwięziony w kabinie. Ładunek zapala się, a kierowca płonie w ciężarówce.