4,99 €
Dwie twarze” to subtelny romans erotyczny autorstwa Mirandy Inskiej. Główna bohaterka jest przeciętną, spragnioną miłości kobietą, która nie odnajduje spełnienia w małżeństwie. Zdaje się, że namiętność podobnież jak wielkie uczucie, które połączyło parę wygasa. Szara codzienność przytłacza, ale wszystko zmienić ma nieplanowane spotkanie z dawnym partnerem. Odnowiona znajomość przywołuje wspomnienia. Pragnienie bliskości staje się coraz silniejsze, dlatego niewinne spacery, wspólne kolacje, czy długie rozmowy, z czasem ustąpią miejsca intymnym spotkaniom. Chwile spędzane z kochankiem pozwalają odnaleźć prawdziwe spełnienie, ale coraz trudniej udawać przed mężem wierną żonę. Jak długo kobieta będzie w stanie zachować tajemnice? I jak potoczą się losy trójki bohaterów, gdy wszystko się wyda?
Das E-Book können Sie in Legimi-Apps oder einer beliebigen App lesen, die das folgende Format unterstützen:
Veröffentlichungsjahr: 2017
Miranda Inska „Dwie twarze”
Copyright © by Wydawnictwo Psychoskok Sp. z o.o. 2016 Copyright © by Miranda Inska, 2016
Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część niniejszej publikacji nie
może być reprodukowana, powielana i udostępniana w
jakiejkolwiek formie bez pisemnej zgody wydawcy.
Skład: Agnieszka Marzol
Projekt okładki: Robert Rumak
Zdjęcie okładki © Fotolia - Photographee.eu
Korekta: Marlena Rumak, Łukasz Chmielewski
ISBN: 978-83-7900-654-0
Wydawnictwo Psychoskok sp. z o.o.
ul. Spółdzielców 3, pok. 325, 62-510 Konin
tel. (63) 242 02 02, kom. 695-943-706
wydawnictwo.psychoskok.pl e-mail:
Tego dnia mi go przedstawiono, omało nie zemdlałam zwrażenia. Do dzisiaj nie wiem, jak moje serce wytrzymało taki cios.
Był moim idolem, kochałam się wnim od dawna. Ręce pociły mi się znerww isama nie wiem jak podałam mu dłoń. Przedstawił się iod tego czasu wiedziałam, że musi być mj. Trochę czasu minęło zanim się ze mną umwił, ale warto było czekać.
Randka zapowiedziana była po pracy. Dzień mijał nieubłagalnie wolno, amoje serce waliło jak dzwon na myśl, że go zobaczę.
Stoi zrżą!
Ujrzałam go przez okno. Od razu na twarzy pojawił się promienny uśmiech, akoleżanki zpracy zaraz wiedziały, że coś jest nie tak.
Odświeżyłam się trochę, zamaskowałam niedoskonałości ikrtko po tym byłam przy nim. Wręczył mi czerwoną rżyczkę. Boże, jakie to romantyczne!
Zakochałam się wnim bezgranicznie, aprzecież wogle go nie znałam.
Tak mijały kolejne dni, tygodnie. Ciągłe spotkania, imprezy ispacery.
Środek nocy nie robił na mnie żadnego wrażenia, mimo że rano trzeba było wstawać do pracy. To były piękne, młodzieńcze lata.
Każdy miał siłę, ochotę iczas!
Niestety po trzech miesiącach spotkań zerwał ze mną tak zwyczajnie. Tłumaczył się brakiem czasu, lecz nie wierzyłam wte bzdury, jednak nic nie mogłam zrobić.
Za to on wstał, przeprosił izwyczajnie poszedł.
Nie miał zielonego pojęcia jak bardzo dotkliwie mnie rozczarował. Płakałam, nabawiłam się nerwicy, dużo nie brakowało, atargnęłabym na swoje życie.
Przeżyłam horror, młodzieńcze rozczarowanie, aco za tym poszło, nie traktowałam facetw poważnie. Miałam ich bowiem potem kilku, ale żadnego nie umiałam pokochać. Mijały miesiące, amoja tolerancja do mężczyzn stawała się coraz bardziej napięta. Sama zaś stawałam się niczym skała wkontaktach zfacetami. Mojego męża poznałam przez przypadek. Nie wiem czy już za długo nie byłam pieszczona, czy wreszcie coś przestawiło mi się wgłowie, ale ktregoś dnia zaczęłam się znim umawiać.
Na początku to były zwyczajne wyjścia do kina, spacery brzegiem morza ispontaniczna, ale zawsze, jakaś rozmowa.
